Dziennik Gazeta Prawana logo

Walka z rakiem może być skuteczniejsza i szybsza

14 stycznia 2014, 12:05
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
chemioterapia rak nowotwór
chemioterapia rak nowotwór/Shutterstock
Onkolodzy i minister zdrowia zapowiadają skrócenie kolejek dla chorych na raka. Pierwsze zmiany mają się pojawić jeszcze w tym roku.

Na efekty piątkowych zapowiedzi premiera Donalda Tuska w sprawie wprowadzenia narodowego planu na rzecz walki z rakiem nie trzeba było czekać. Wczoraj m.in. o tej sprawie z lekarzami rozmawiał minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Zapowiedziano powstanie grupy roboczej, która tym się zajmie.

Spotkania z szefem resortu zdrowia i premierem to efekt protestu Polskiego Towarzystwa Onkologicznego (PTO) dotyczącego limitowania leczenia chorych na nowotwory. Na początku grudnia Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy zawiadomił prokuratora generalnego i prezesa Sądu Najwyższego, że istniejące prawo prowadzi do tego, iż "nie udziela się pomocy ludziom znajdującym się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu. Dotyczy to części osób zapadających na choroby nowotworowe". Zdaniem lekarzy takie działanie to barbarzyństwo.

PTO w związku z tym proponuje Strategię dla Polskiej Onkologii - polski Cancer Plan. Planuje, by ulepszyć wydatkowanie pieniędzy na leczenie raka - przykładem tego jest podawanie chemii w warunkach ambulatoryjnych, a nie szpitalnych. Tam doba pobytu kosztuje 500 zł.

Szef PTO prof. Jacek Jassem uważa, że czas jest kluczowy, gdyż leczenie nowotworu w początkowej fazie jest o wiele tańsze (np. zabieg chirurgiczny) od terapii w zaawansowanym stadium (chemioterapia lub radioterapia).

- mówi Jacek Gugulski, wiceprezes Koalicji Pacjentów Onkologicznych. Obecnie – jak tłumaczy – pacjent czeka najpierw w kolejce po diagnozę, potem do lekarza, a jeszcze później na leczenie. Z wyliczeń Koalicji zsumowany czas oczekiwania, czy to do specjalisty, czy też potem na leczenie, czy jego kontynuację, wynosi średnio ok. 4 miesięcy.

Z danych NFZ (za marzec 2013 r.) wynika, że w niektórych województwach na przyjęcie na oddziały onkologiczne czas oczekiwania wynosił np. 97 dni (woj. pomorskie) czy 52 dni (woj. kujawsko-pomorskie). Ale nawet ci pacjenci, którzy się tam dostali, mają problemy z terminowością. Jedna z pacjentek, chora na raka piersi, czekała nawet w czasie już rozpoczętej chemii. - - opowiada.

Według specjalistów pierwszym krokiem byłoby zniesienie limitów. I wprowadzenie lepszego systemu leczenia, m.in. kompleksowej opieki nad pacjentem. Obecnie chory musi sam chodzić i szukać miejsca oraz lekarza. NFZ w zeszłym roku zapowiedział wprowadzenie kompleksowej opieki - na razie tylko w przypadku raka piersi. Chodzi o to, by leczenie nie odbywało się etapami u poszczególnych lekarzy, ale w sposób skoordynowany. To by było skuteczniejsze i tańsze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj