Do niedawna wśród głównych czynników ryzyka rozwoju raka głowy i szyi zaliczane było palenie papierosów i picie alkoholu. Obecnie mówi się, że podstawową przyczyną tego typu nowotworów jest zakażenie wirusem HPV (wirus brodawczaka ludzkiego), który można przenosić podczas stosunku seksualnego, a w szczególności podczas seksu oralnego.

Takie wnioski zaprezentowali eksperci podczas spotkania American Public Health Association w Bostonie. Według nich wirus HPV przyczynia się do raka szyjki macicy oraz głowy i szyi. Co istotne, osoby będące nosicielami tego wirusa mogą nie odczuwać żadnych objawów i nieświadomie zakażać nim swoich partnerów.

Jak czytamy w "Daily Mail", kobiety, które uprawiają seks z mężczyznami-nosicielami HPV są aż cztery razy bardziej zagrożone zakażeniem HPV i rozwojem nowotworu. I choć tego typu zakażenia były uznawane za chorobę przenoszoną drogą płciową i atakującą miejsca intymne, to coraz częściej obejmują inne części ciała - najczęściej okolice migdałków i tylnej części języka.

Aby zminimalizować ryzyko zakażenia HPV, należy unikać przygodnych kontaktów seksualnych i mieć jak najmniejszą liczbę partnerów. Warto też działać profilaktycznie. Do nastolatek, dziewczyn w wieku 12-13 lat i jeszcze przed inicjacją seksualną, adresowana jest szczepionka przeciwko HPV.

Lekarze namawiają osoby, które obserwują u siebie objawy takie jak przewlekły ból gardła, owrzodzenie jamy ustnej, trudności w żuciu i przełykaniu, na wizytę kontrolną u lekarza. Takie symptomy mogą bowiem świadczyć o rozwoju nowotworu.

W Wielkiej Brytanii liczba nowotworów jamy ustnej i gardła wzrosła o 40 procent w ciągu ostatnich 10 lat. Natomiast 80 proc. nowotworów migdałków i języka spowodowanych jest zakażeniem wirusem HPV.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>