Doktor Aleksandra Łacko z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu mówi wprost, że to chory jest najważniejszy i on o wszystkim decyduje. On tu jest szefem: decyduje o tym, czy chce być leczony oraz o tym, kogo z rodziny można poinformować o jego stanie zdrowia - zaznacza.

Profesor Jacek Jassem - prezes Prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego podkreśla, że zawsze stara się wytłumaczyć rodzinie, że w tak ważnej sprawie nie można zataić prawdy. Chory może chcieć załatwić swoje sprawy, podjąć ważne decyzje, dlatego ta prawda mu się należy - mówi. To pacjent jest właścicielem takiej informacji, zgodnie z obowiązującymi zasadami etycznymi i prawnymi, dlatego, jeśli będzie chciał, by rodzina się nie dowiedziała, to musimy spełnić jego wolę. W drugą stronę to nie działa - zaznacza. 

Doktor Renata Zaucha z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego przyznaje, że taka sytuacja to codzienność w gabinecie onkologa. Bardzo często się to zdarza, ale chory musi wiedzieć, że jest chory na raka i podpisać zgodę na leczenie, które jest związane z ryzykiem powikłań - tłumaczy. Dodaje, że rodzina zazwyczaj próbuje mówić choremu, że ma osłabienie, anemię. 

Każdego roku w naszym kraju notuje się około 110 tysięcy zachorowań na nowotwory.