To pomysł brytyjskich specjalistów. Stomatolodzy mają pomóc w diagnozowaniu raka jamy ustnej, który daje objawy na wargach, języku, dziąsłach, podniebieniu i błonie śluzowej policzków.
Jak podaje dziennik "Daily Mail", stomatolodzy będą nie tylko sprawdzali, czy w jamie ustnej pacjentów nie ma objawów nowotworu, ale i szczegółowo odpytywali pacjentów o ich życie prywatne. Lekarzy będzie interesowała m.in. liczba partnerów w łóżku (czego skutkiem może być zakażenie HPV), ilość wypijanego alkoholu oraz palenie papierosów. Są to bowiem czynniki ryzyka rozwoju raka jamy ustnej.
- podkreśla Hazel Nunn z Cancer Research w Wielkiej Brytanii.
Przewiduje się, że w 2030 w Wielkiej Brytanii będzie rozpoznawanych 9200 nowych przypadków raka jamy ustnej, w porównaniu do 6240 przypadków w 2009 r. i 3030 w 1984 roku.
Eksperci alarmują, że w ciągu najbliższych 20 lat śmiertelność z powodu nowotworu jamy ustnej wzrośnie o 22 proc.
Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>