W tym roku kampania edukacyjna organizowana jest pod hasłem "Oswoić raka - a co Ty wiesz o raku jelita grubego". Stowarzyszenie uważa, że Polacy wciąż mało wiedzą o tej chorobie, a jeśli nawet wiedzą, to się nie badają. "Słowo 'rak' wciąż straszy do tego stopnia, że wiele osób woli unikać badań przesiewowych, aby nie narażać się na stres związany ryzykiem usłyszenia tzw. trudnej diagnozy. Tymczasem rak wcześnie wykryty jest wyleczalny" - powiedział dr Janusz Meder, prezes Polskiej Unii Onkologii.

W Polsce jest jeszcze wiele do zrobienia, gdyż mamy jedną z najwyższych umieralności na ten typ nowotworu w Europie. Z najnowszych danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że w 2008 r. na raka jelita grubego zachorowało w naszym kraju 14,6 tys. osób, w tym 8 tys. mężczyzn i 6,6 tys. kobiet. Jednocześnie zmarło 10,4 tys. chorych, czyli śmiertelność z powodu tego typu raka wynosi aż 70 proc.

Jeszcze w latach 60. XX w. śmiertelność z powodu raka jelita grubego była bardzo niska, a współczynnik umieralności był jednym z najniższych na naszym kontynencie. Dziś jest odwrotnie: mamy więcej zgonów z tego powodu niż w Europie zachodniej i północnej. Rak jelita grubego stał jednym z najczęściej występujących schorzeń nowotworowych. U mężczyzn częstszą przyczyną śmierci jest jedynie rak płuca (wywołuje on 17 tys. zgonów rocznie).

Dzieje się tak dlatego, ponieważ w Polsce umieralność na raka jelita grubego nieprzerwanie rośnie od 50 lat. W innych krajach uprzemysłowionych wprawdzie zwiększa się zachorowalność na ten typ nowotworu, ale w wielu z nich spada liczba zgonów, głównie dzięki lepszej wykrywalności i leczenia choroby.


W Polsce szwankuje zarówno wczesne wykrywanie tej choroby, jak i skuteczne jej leczenia. "W wielu przypadkach zgony z powodu raka jelita grubego to śmierć, której można było zapobiec" - twierdzi Beata Kotoro z Stowarzyszenie Europacolon Polska.

Jedną z najlepszych metod wczesnego wykrywania guza jelita grubego jest kolonoskopia. O ile w rodzinie nie było przypadków zachorowań na ten typ raka, pierwsze takie badanie należy wykonać po przekroczeniu pięćdziesiątki. W przypadku wystąpienia raka jelita grubego wśród krewnych pierwszego stopnia (rodzice, rodzeństwo), kolonoskopię trzeba wykonać wcześniej, po przekroczeniu czterdziestki.

Wystarczy wtedy raz na dziesięć lat poddać się badaniu (przy okazji pozwala ono wykryć także inne schorzenia tego narządu, np. uchyłkowatość jelita i stany zapalne - nieswoiste wrzodziejącemu zapalenie jelita grubego oraz chorobę Leśniewskiego-Crohna). Częstsze badanie, po pięciu latach, jest wskazane tylko wtedy, gdy zostaną wykryte polipy. Jeśli nie przekraczają 3 cm średnicy można je usunąć podczas kolonoskopii.

Pomocne są też testy na krew utajoną w stolcu. Pozwalają one wykryć raka jelita grubego, gdy jest jeszcze duża szansa wyleczenia. W USA do obowiązków lekarza rodzinnego należy regularne (najlepiej raz w roku) kierowanie na takie mało kosztowne badania pacjentów po 45. roku życia.