Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekscytując się koronawirusem, nie zauważamy grypy. A ona teraz zbiera największe żniwo

17 lutego 2020, 20:16
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
mężczyzna katar grypa choroba gorączka
<p>mężczyzna katar grypa choroba gorączka</p>/Shutterstock
Ekscytując się koronawirusem, którego w Polsce nie ma, nie zauważamy i nie doceniamy wirusa grypy, który w lutym zbiera największe żniwo - powiedział PAP prof. Adam Antczak z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy.

- mówi prof. Antczak.

Jak podaje PZH - dane z 11 lutego br. - w Polsce jest 2,5 mln zarażonych wirusem grypy, kilka tysięcy chorych jest hospitalizowanych, zanotowano 15 zgonów. Co tydzień przybywa ok. 200 tys. nowych zachorowań na grypę i choroby grypopodobne.

mówi prof. Antczak.

Specjalista wskazuje, że wirus grypy od koronawirusa różni się czasem wylęgania. Grypa szybciej zakaża, okres wylęgania choroby wynosi 2-3 dni. Koronawirus wylega się dłużej: do 2 tygodni, a nawet do 21 dni. Chory zaraża, chociaż nie ma jeszcze żadnych objawów.

- mówi prof. Antczak.

Dodaje, że zapalenia płuc - obojętnie jaka jest jego przyczyna - nigdy nie należy bagatelizować.

W Polsce, gdzie jeszcze nie stwierdzono koronawirusa, wystąpienie wymienionych wyżej objawów jest wskazaniem do podania choremu leków przeciwwirusowych, które hamują namnażanie się wirusa grypy. Leki reklamowane w mediach działają wyłącznie przeciwzapalnie i przeciwgorączkowo, działają zatem objawowo. Jak wskazuje profesor Antczak, najczęściej stosowany w takich przypadkach jest lek o nazwie oseltanmiwir, który sprzedaje się wyłącznie na receptę. Należy go zażyć niezwłocznie po wystąpieniu objawów, najlepiej podczas pierwszych dwóch dób po wystąpieniu objawów.

Dodaje, że w leczeniu koronawirusa zastosowano u niektórych pacjentów leki antyretrowirusowe, czyli używane w leczeniu zakażenia wirusem HIV, np. lobinavir i rytonawir oraz inhibitor neuraminidazy, czyli oseltanmiwir, klasyczny lek przeciwgrypowy - wyjaśnia profesor.

Jak mówi, ich działanie oceniono korzystnie, nie ma jednak pewności, czy pacjenci w ten sposób leczeni sami pokonali chorobę, czy też ich stan się poprawił dzięki użytym lekom.

Profesor Antczak uważa, że środki ostrożności, które zostały podjęte przez służby sanitarne Chin, ale i innych krajów, prowadzące do zaprzestania rozpowszechniania się koronawirusa są skuteczne. - powiedział.

Ekspert doradza tym, którzy są zdrowi i mają taką możliwość szczepienie przeciw grypie. -- powiedział.

Szczepienie przeciw grypie nie uchroni nas jednak przed koronawirusem. Ale jeżeli szczepimy się regularnie, to jak mówi profesor odporność nam wzrasta i jesteśmy mniej podatni na zakażenia, które - jeśli występują - to przechodzimy je lżej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj