W trzech gospodarstwach hodujących indyki w powiecie lubartowskim na Lubelszczyźnie wykryty został wirus grupy ptaków. Według dotychczasowych szacunków padło ponad 20 tys. ptaków.

Reklama

Grypę ptaków wywołują niektóre szczepy podtypów H5 i H7 wirusa grypy typu A. Choroba atakuje wszystkie gatunki ptaków wolno żyjących i domowych, powodując największe straty wśród kur i indyków. Wyróżnia się grypę ptaków o wysokiej zjadliwości (HPAI) i niskiej zjadliwości (LPAI). Wykryty w Lubelskiem wirus należy do formy HPAI.

Objawy grypy ptaków są mało charakterystyczne i zróżnicowane w zależności od zjadliwości szczepu wirusa wywołującego chorobę - czytamy na stronie internetowej Łódzkiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego z siedzibą w Bratoszewicach. Głównymi objawami klinicznymi wysoce zjadliwej grypy ptaków u drobiu są m.in.: znaczący spadek spożywania paszy i wody, drgawki, skręty szyi, paraliż nóg i skrzydeł, niezborność ruchów, duszności, trudności z oddychaniem, zasinienie, obrzęk grzebienia i korali, silne łzawienie, kichanie, obrzęk zatok podoczodołowych. Ośrodek podkreśla, że padnięcia ptaków mogą być nagłe, bez widocznych objawów zakażenia. Śmiertelność wśród nich może dochodzić nawet do 100 proc.

Jak podaje Główny Inspektorat Weterynarii (GIW), wirus grypy ptaków może zachowywać aktywność w środowisku kurnika przez 5 tygodni, zatem przy podejrzeniu lub stwierdzeniu choroby istotne jest zabezpieczenie pomieszczeń, sprzętu, nawozu oraz dokładne ich oczyszczenie i odkażenie. Wirusy grypy są wrażliwe na powszechnie stosowane środki dezynfekcyjne oraz detergenty. Niszczy go również obróbka termiczna - smażenie, gotowanie.

Bezobjawowymi nosicielami wirusa ptasiej grypy są migrujące ptaki wodne, zwłaszcza dzikie kaczki i łabędzie. Rozprzestrzenianie wirusa może następować również poprzez zanieczyszczoną paszę, wodę, nawóz, sprzęt, środki transportu i człowieka - czytamy na stronie Łódzkiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego (ODR).

Reklama

Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Poznaniu informuje, że rola ptaków wędrownych w rozprzestrzenianiu wysoce patogennych wirusów grypy ptaków nie jest jeszcze do końca poznana. Dzikie ptactwo wodne uważane jest za naturalny rezerwuar wszystkich wirusów grypy typu A. Prawdopodobnie już od dawna ptaki dzikie przenosiły wirusy grypy bez wyraźnej szkody. Wiadomo, że przenoszą one także wirusy podtypów H5 i H7, lecz zazwyczaj w nisko patogennej postaci. Istnieją również dane wskazujące na to, że ptaki wędrowne mogą zakazić ptactwo domowe nisko patogennymi wirusami H5 i H7, które następnie mogą ulec mutacji i przekształcić się w postać wysoce patogenną. Szczepy te zazwyczaj pojawiają się u drobiu, przetrzymywanego w ogromnych, nienaturalnych zagęszczeniach.

W informacji łódzkiego ODR podkreślono, że przy przestrzeganiu zasad higieny ptasia grypa nie stanowi dużego zagrożenia dla ludzi. "Wirusy wywołujące grypę ptaków są bardzo wrażliwe na wysoką temperaturę (wirus ginie w temperaturze 70 C), dlatego nie ma podstaw do uznania, by możliwe było zakażenie ludzi w drodze konsumpcji mięsa i produktów drobiowych poddanych obróbce termicznej (m.in. jaj)" - czytamy.

Główny Inspektorat Weterynarii, w ramach profilaktyki, zaleca stosowanie rutynowych zasad higieny, takich jak mycie rąk ciepłą wodą z mydłem oraz unikanie bezpośredniego kontaktu z drobiem chorym, padłym ptactwem dzikim oraz przedmiotami, na których znajdują się ślady ptasich odchodów.

Jednocześnie Łódzki Ośrodek Doradztwa Rolniczego zaleca, aby osoby mające bezpośredni kontakt z podejrzanym o zakażenie i zakażonym drobiem (lub zwłokami takich ptaków) stosowały odzież ochronną. Należy też poinformować służbę zdrowia, jeśli zaobserwuje się u siebie jakiekolwiek zmiany w stanie zdrowia wskazujące na chorobę grypopodobną.