Dziennik Gazeta Prawana logo

Czas na pożegnanie. Czy patrzenie na umieranie własnego dziecka może mieć jakiś sens? [WYWIAD]

7 kwietnia 2023, 06:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dziecko w brzuchu matki
Dziecko w brzuchu matki/Shutterstock
Śmierć nie zawsze jest tym najgorszym. Bywa wyzwoleniem. Gdy rodzice czują się współodpowiedzialni za ten czas, który pozostał dziecku, potrafią intensywniej, ale i spokojniej go przetrwać. Z Moniką Ciechomską i Magdaleną Kocon-Różycką rozmawiają Klara Klinger i Paulina Nowosielska.

DGP: Czy patrzenie na umieranie własnego dziecka może mieć jakiś sens?

Magdalena Kocon-Różycka: Ostatnio przyszła do nas mama, która miała bliźniaczą ciążę: jedno dziecko urodziła zdrowe, drugie – nie wiadomo, czy przeżyje. Takich przypadków było w ostatnich tygodniach kilka. Pomyślałam, że te historie radykalnie zmieniają patrzenie na sens życia, na aborcję, na śmierć…

Dlaczego?

M.K.R.: Bo jeśli jedno dziecko, mimo wad, wytrwa w łonie matki, to jest szansa, że uratuje to drugie. Nagle zmienia się sens jego istnienia, nawet jeśli samo prawdopodobnie nie będzie długo żyło.

Rodzice to rozumieją?

Monika Ciechomska: Nie tylko oni. Wszyscy, którzy uczestniczą w tym wydarzeniu, stają się częścią granicznych sytuacji. Wszyscy muszą dokonywać dramatycznych wyborów, w których czują swego rodzaju rozszczepienie. Jedna z historii, która utkwiła mi w pamięci: położna wahała się, czy matce z bliźniaczą ciążą pokazać pierwsze dziecko tuż po porodzie. Bo urodziło się zdeformowane. Położna nie była pewna, co zrobić – zdecydowała, że dziecka jednak nie pokaże, bo nie wiedziała, jaka będzie reakcja matki. Bała się, że ten widok wpłynie na dalszy przebieg porodu, wywoła w kobiecie szok. I to w sytuacji, kiedy drugie dziecko dopiero się rodziło. Mama, już po porodzie, była na sali porodowej. Rozmawiała z rodziną o zdrowym dziecku, a do inkubatora trafiła córka, która przyszła na świat pierwsza – chora. Nie widziała jej. I bała się ją zobaczyć.

A panie? Widziały panie takie dzieci?

M.K.R.: Tak, i nie jest to łatwe. Czasem deformacje są tak głębokie, że ciężko rozpoznać dziecięce rysy twarzy. Ale to jest też opowieść o tym, jak się patrzy oczami miłości.
M.C.: Zdarza się, że przychodzimy do pacjentek, by powiedzieć, że poznałyśmy ich dziecko. Często początkowo mówią, że nie potrzebują wsparcia. Pamiętam sytuację, jak jedna z mam, kiedy już odchodziłam, zatrzymała mnie i wyszeptała: „Bo ja nie chcę widzieć tego drugiego”. Mówiła, że się boi, bo widziała je kątem oka. I nie wie, co zrobić. Często dylemat – zobaczyć dziecko czy nie? – pojawia się nawet, jeżeli wcześniej był chrzest, a rodzice nadali imię dziecku. Fizyczne spotkanie wydaje się najtrudniejsze. Strach przed ujrzeniem cierpienia jest ogromny.

CZYTAJ WIĘCEJ W WEEKENDOWYM WYDANIU MAGAZYNU DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ>>>

Monika Ciechomska, psycholożka, psychoterapeutka, zajmująca się od 18 lat wsparciem kobiet w okresie okołoporodowym i rodziców małych dzieci. Swoje doświadczenie i wiedzę czerpie z pracy psychoterapeutycznej w swoim gabinecie i pracy na oddziałach szpitalnych. Członkini Polskiego Towarzystwa Psychologii Prenatalnej i Okołoporodowej.

Magdalena Kocon-Różycka, psycholożka, psychoterapeutka, zajmująca się od 18 lat wsparciem kobiet w okresie okołoporodowym i rodziców małych dzieci. Swoje doświadczenie i wiedzę czerpie z pracy psychoterapeutycznej w swoim gabinecie i pracy na oddziałach szpitalnych. Członkini Polskiego Towarzystwa Psychologii Prenatalnej i Okołoporodowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj