Jak powiedział podczas czwartkowej, 11 lutego, konferencji prasowej w Katowicach kierownik Kliniki Chirurgii i Urologii Dziecięcej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Tomasz Koszutski, kierujący oddziałem o tym profilu w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach, ta choroba polegająca na odkładaniu się kamieni w układzie moczowym jeszcze w latach 80. XX w. była wśród dzieci niszowym problemem.

Reklama

- Dotyczył on wtedy głównie dzieci z wadami lub chorobami metabolicznymi. Teraz dzieci stanowią 10 proc. populacji chorujących na kamicę, czyli jest to dość duży odsetek – powiedział prof. Koszutski.

Choroba, której towarzyszy silny ból, a możliwym powikłaniem jest uszkodzenie nerek, najczęściej dotyka dzieci powyżej 10. roku życia, co specjalista wiąże ze zmianą diety przez nastolatki, preferujące często zawierające dużo soli, bogate w białko zwierzęce jedzenie typu fast food.

- Od kilkunastu lat co tydzień przynajmniej jedno dziecko z kolką nerkową spowodowaną kamicą nerkową przyjmujemy do kliniki. Czynniki, które mają na to wpływ, to duża podaż soli – udowodniono, że sól kuchenna ma wpływ na tworzenie kamieni. Poza tym dzieci za mało piją i za mało się ruszają – wtórował mu chirurg dziecięcy dr Grzegorz Kudela.

Podczas konferencji zaprezentowano nowy nabytek Centrum Dydaktyki i Symulacji Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach – symulator urologiczny, który pomoże kształcić przyszłych urologów i chirurgów. - Ten nowoczesny symulator cytoskopowy pozwala uczyć młodych lekarzy, którzy zakończyli etap przyswajania wiedzy z podręczników. Uczy od podstaw, pozwalając wykonać zarówno pierwsze kroki, ale też pełne zabiegi operacyjne – wyjaśniła chirurg dziecięca Klaudia Korycka.

Reklama