Konieczne jest kształcenie specjalistów, tworzenie nowych oddziałów i placówek psychiatrii dziecięcej oraz edukacja w szkołach - wskazują eksperci.
Konferencję pt. "Dlaczego liczba samobójstw wśród dzieci i młodzieży w Polsce rośnie?" zorganizował Parlamentarny Zespół ds. Zdrowia Psychicznego Dzieci i Młodzieży. Patronat nad wydarzeniem objęła wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (KO) oraz prezydent Gliwic Adam Neumann.
W dyskusji, składającej się z trzech paneli, wystąpiło m.in. grono ekspertek z dziedziny psychiatrii, psychologii, psychoterapii, pedagogiki oraz 18-letnia Krysia Piątkowska, założycielka Stowarzyszenia "NaUmyśle", która w przeszłości sama zmagała się z depresją i omal nie targnęła się na swoje życie.
Przewodnicząca zespołu parlamentarnego Marta Golbik (KO) przypomniała na wstępie debaty, że w ubiegłym roku samobójstwo popełniło 98 młodych osób. - - podkreśliła posłanka Koalicji Obywatelskiej.
Według dr Katarzyny Rojewskiej, psychoterapeuty i wykładowczyni SWPS, średnia wieku dzieci po zamachach samobójczych to 15 rok życia. Bezpośrednią przyczyną samobójstwa lub tylko próby jego dokonania jest - jak wskazywały ekspertki - zawsze sytuacja kryzysowa, związana z m.in. kryzysem tożsamości i samotności, poprzedzona często przemocą - zarówno w domu, jak i w szkole. - - powiedziała psychoterapeuta Małgorzata Kowalcze. - - dodała lekarz-psychiatra Małgorzata Mróz-Idasiak.
Na rosnącą liczbę nie tylko samobójstw, ale także przypadków depresji czy zaburzeń lękowych młodych ludzi nieprzygotowane są ani szkoła, ani służba zdrowia. - - oceniła Mróz-Idasiak.
Ekspertki zgodziły się, że konieczna jest pilna reforma całego systemu wsparcia dla dzieci i młodzieży. Ich zdaniem dobrym rozwiązaniem było stworzenie pododdziałów na oddziałach pediatrycznych w dziecięcych szpitalach wielospecjalistycznych. Tam lekarzy psychiatra nie musiałby pracować na pełny etat, a jedynie pełnić rolę konsultanta.
Potrzebne są także dzienne oddziały psychiatryczne. - - przekonywała Mróz-Idasiak.
Zarówno ona jak i inne uczestniczki debaty za konieczne uznały ponadto kształcenie nowych specjalistów nie tylko z dziedziny psychiatrii, ale także psychoterapii. Przydałby się - jak mówiły - szeroki dostęp do studiów podyplomowych z psychoterapii dla absolwentów psychologii i pedagogiki. - - zauważyła psychoterapeuta, specjalistka od uzależnień Małgorzata Kowalcze.
Podczas dyskusji mowa była też o narastającym problemie depresji, która często poprzedza próbę samobójczą. Tak było w przypadku Krysi Piątkowskiej, której jednak w krytycznym momencie z pomocą przyszła szkolna psycholog. 18-latka zwróciła uwagę, że objawy tej choroby czasem trudno zauważyć. - - wspominała Piątkowska.
Psycholog szkolna Mirosława Bubak-Szczecińska radziła, by nauczyciele szczególnie zwracali uwagę na dzieci, które są samotne, trzymają się na uboczu, są klasowymi "kozłami ofiarnymi". Zdaniem psycholog Urszuli Janoty uczniom przydałyby się zajęcia, np. w ramach godzin wychowawczych, które z jednej strony uczyłyby je empatii, z drugiej - informowały czym jest depresja. - - podkreślała ekspertka.
Ważną rolę do odegrania mają też - według uczestniczek debaty - rodzice, którzy powinni starać się jak najwięcej rozmawiać ze swymi dziećmi, o wszystkim. - - przekonywała Małgorzata Kowalcze.