- - poinformowała radna Małgorzata Moskwa-Wodnicka (SLD).
Zgodnie z założeniami przyjętego przez łódzki samorząd programu, na który co roku z budżetu Łodzi ma być przeznaczany 1 mln zł, maksymalna wysokość dopłaty do zabiegu wynosi 5 tys. zł (koszt zapłodnienia pozaustrojowego w zależności od ośrodka wynosi 8-12 tys. zł). Z programu mogą korzystać kobiety do 40. roku życia. Dla jednej pary dostępne są maksymalnie trzy procedury in vitro.
Przewodniczący komisji zdrowia w łódzkiej radzie miejskiej Adam Wieczorek (PO) zwrócił uwagę na wysoką - jego zdaniem - skuteczność, jaką udało się osiągnąć w programie.
- zaznaczył.
Jak wyjaśnił w wyliczaniu wskaźnika skuteczności pod uwagę brana jest liczba udzielonych procedur w stosunku do liczby par, które zaszły w ciążę. W Łodzi w wyniku 215 procedur było 88 ciąż.
W ramach łódzkiego programu in vitro możliwe jest także uzyskanie dofinansowania do procedury zamrożenia komórek rozrodczych. Stosuje się ją w przypadkach, gdy kobieta lub mężczyzna choruje na nowotwór i musi poddać się terapii onkologicznej, która mogłaby w przyszłości doprowadzić do utraty płodności; zamrożone komórki można wykorzystać po powrocie do zdrowia. Ponieważ są to przypadki niecierpiące zwłoki, ich kwalifikacja do programu odbywa się w trybie przyspieszonym.
Łódzki magistrat nieodpłatnie przekazuje wszystkim zainteresowanym samorządom dokumenty umożliwiające wprowadzenie programu dofinansowań in vitro. Według radnych, przygotowanie własnego programu generuje koszty, natomiast oni - a także koordynator projektu prof. Sławomir Wołczyński - traktują go jako dobro wspólne, którym chcą się dzielić. Do tej pory z oferty tej skorzystał m.in. Gdańsk i Sosnowiec.