Przyczyny choroby lokomocyjnej

Reklama

Wiele wskazuje na to, że objawy choroby lokomocyjnej pojawiają się na skutek odbierania przez mózg sprzecznych bodźców z otoczenia. Gdy dziecko siedzi w poruszającym się z dużą prędkością aucie i patrzy na deskę rozdzielczą lub zagłówek fotela, jego narząd wzroku odbiera bodźce wskazujące na brak ruchu, podczas gdy błędnik (narząd obecny w uchu środkowym) rejestruje prędkość, przyspieszenie i ruch samochodu. Chaos informacyjny, jakiego doświadcza mózg malucha, w połączeniu z uczuciem znużenia lub stresem, skutkuje pojawieniem się przykrych dolegliwości. Co ciekawe, dyskomfort może mieć miejsce także wtedy, gdy sytuacja jest odwrotna – u dziecka, które patrzy przez okno, siedząc nieruchomo. Narząd wzroku odnotowuje wówczas ruch, a błędnik przesyła do mózgu informacje świadczące o pozostawaniu w stanie spoczynku.

Jak objawia się choroba lokomocyjna u dzieci?

Maluchowi dotkniętemu chorobą lokomocyjną dokucza zmęczenie, dyskomfort i złe samopoczucie. Skóra dziecka jest blada i wilgotna, a ból i zawroty głowy sprawiają, że podróż staje się nie do wytrzymania. Częstym problemem wśród dzieci zmagających się z chorobą lokomocyjną jest także nadmierne wydzielanie śliny lub dotkliwa suchość w ustach, ale najbardziej znanym objawem tej przypadłości są nudności oraz wymioty.

Podróż bez przykrych niespodzianek

Reklama

Chorobie lokomocyjnej można zapobiegać, stosując środki farmakologiczne zawierające dimenhydrinat. Preparaty tego typu są dostępne bez recepty, ale nie można podawać ich dzieciom poniżej drugiego roku życia. Niewskazane są także w przypadku kobiet będących w pierwszym trymestrze ciąży.

Reklama

W profilaktyce choroby lokomocyjnej warto wykorzystać nie tylko metody farmakologiczne. Do najpopularniejszych należą:

jedzenie imbirowych cukierków lub żucie miętowych gum podczas jazdy samochodem;
unikanie obfitych posiłków przed wyjazdem;
niespożywanie napojów gazowanych;
nieczytanie książek ani czasopism w trakcie jazdy;
siadanie przodem do kierunku jazdy;
usunięcie z samochodu zapachowych zawieszek i innych akcesoriów posiadających intensywny zapach;
częste postoje, wietrzenie pojazdu;
zajmowanie miejsc w autobusie z dala od osi kół;
nieprzyglądanie się mijanym drzewom i budynkom – szanse na uniknięcie nudności są większe, gdy patrząc za okno, obserwujemy horyzont;
odpowiednie przygotowanie do podróży: efektywny sen w nocy przed wyjazdem, zapakowanie foliowych torebek na wypadek mdłości;
jazda samochodem w pozycji półleżącej (głowa powinna mieć stabilne podparcie).









Jeśli mimo podjętych działań dziecko odczuwa nudności, należy zrobić postój lub przynajmniej otworzyć okno, by maluch mógł oddychać świeżym powietrzem. Nie należy podawać mu nic do jedzenia, dozwolone jest jedynie wypicie niewielkiej ilości wody – koniecznie niegazowanej! Dobre efekty przynosi także uciskanie dłoni dziecka między palcem wskazującym a kciukiem, po obu stronach – zewnętrznej i wewnętrznej. Ucisk tego obszaru pomaga pozbyć się nudności, ale pożądany skutek nie pojawia się natychmiast – na rezultaty akupresury trzeba poczekać nawet 15 minut.