We wtorek rząd przyjął projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów. Zakłada on m.in. wprowadzenie opłat od napojów słodzonych i energetycznych.
Zdaniem dr Sutkowskiego takie opłaty to jedno z narzędzi kształtowania pozytywnych postaw zdrowotnych. - – powiedział.
Dodał, że nakładanie dodatkowych opłat na niezdrową żywność zyskuje coraz więcej zwolenników na świecie. Jednocześnie – według niego – planowana u nas opłata cukrowa nie zamyka problemu i dyskusji. – zauważył.
Jak mówił, dla większości ludzi otyłość to problem kosmetyczny. - – wyliczał.
Zgodnie z projektem, opłata od napojów słodzonych ma się dzielić na część stałą i zmienną. Opłata stała to 50 gr za litr napoju z dodatkiem cukru lub substancji słodzącej, dodatek 10 gr za litr napoju z dodatkiem substancji aktywnej (kofeina lub tauryna), opłata zmienna to 5 gr za każdy gram cukru powyżej 5 gram/100 ml – w przeliczeniu na litr napoju.
Dochody z opłaty od napojów słodzonych będą wpływać do NFZ i muszą być przeznaczone na działania o charakterze edukacyjnym i profilaktycznym oraz na świadczenia opieki zdrowotnej związanej z utrzymaniem i poprawą stanu zdrowia świadczeniobiorców z chorobami rozwiniętymi na tle niewłaściwych wyborów i zachowań zdrowotnych, w szczególności z nadwagą i otyłością.
117 mln zł z opłaty rocznie będzie trafiać na rzecz Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej, tj. na finansowanie zajęć szkolnych dla dzieci i młodzieży w ramach profilaktyki pierwotnej. W pierwszym roku działania ustawy, która ma wejść w życie w kwietniu, kwota będzie proporcjonalnie mniejsza.
Skierowany do Sejmu projekt przepisów wprowadza też opłaty od alkoholu sprzedawanego w opakowaniach o objętości do 300 ml, czyli tzw. małpek. Odstąpiono natomiast od opłat za reklamy suplementów diety.