Specjaliści mówili o tym na spotkaniu prasowym w Warszawie (24.07). Zaprezentowali na nim raport pt. „Zapobieganie i leczenie powikłań sercowo-naczyniowych cukrzycy typu 2 – perspektywa polskiego pacjenta”, który został opracowany przez ekspertów Koalicji Serce dla Cukrzycy. Punktem wyjścia do niego było badanie ankietowe wśród 263 pacjentów oraz ich opiekunów, które przeprowadzono na przełomie maja i czerwca 2019 r.

Współautor raportu Marek Kustosz, prezes Instytutu Człowieka Świadomego, przypomniał, że powikłania sercowo-naczyniowe, takie jak zawał serca, udar mózgu czy niewydolność serca są cichym zabójcą osób chorych na cukrzycę. Występują one aż u 80 proc. pacjentów diabetologicznych. Co więcej, chorzy często dopiero po wystąpieniu pierwszego zawału czy udaru mózgu dowiadują się, że chorują na cukrzycę typu 2.

Autorzy raportu zwrócili uwagę, że zgodnie z danymi Światowej Organizacji Zdrowia w Polsce w 2016 r. z powodu cukrzycy zmarło 32 tys. osób, z czego aż 26 tys. z powodu jej powikłań. Powikłania sercowo-naczyniowe odpowiadały za 18 tys. zgonów.

- Liczba zgonów z powodu cukrzycy jest oszałamiająca. Co więcej, jest znacznie niedoszacowana, ponieważ przypadki te są klasyfikowane jako zgony z powodów sercowo-naczyniowych, ale są one wynikiem cukrzycy – znaczył ekspert systemu ochrony zdrowia dr n. med. Jakub Gierczyński.

Prezes Polskiej Unii Organizacji Pacjentów „Obywatele dla Zdrowia” Beata Ambroziewicz oceniła, że konieczne jest stworzenie w Polsce systemu, który będzie zapewniał pacjentom z cukrzycą kompleksową opiekę koordynowaną, w tym dostęp do różnych specjalistów (zwłaszcza do kardiologa, ale też rehabilitanta, dietetyka czy psychologa), a także edukację diabetologiczną.

Z badania, którego wyniki zostały podsumowane w raporcie wynika, że aktualnie system ochrony zdrowia nie zapewnia koordynacji opieki nad pacjentami z cukrzycą typu 2. 70 proc. ankietowanych oceniło, że system zdrowia w Polsce nie zaspakaja ich aktualnych potrzeb związanych z leczeniem cukrzycy. Taka sama liczba badanych uznała, że nie jest leczona zgodnie z aktualnymi standardami klinicznymi. 70 proc. badanych wskazało, że ma problem z dostępem do diabetologa, a 80 proc. - że trudno im się dostać na wizytę do lekarzy innych specjalności, w związku z leczeniem powikłań cukrzycy.

Prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków Anna Śliwińska zwróciła uwagę, że liczba diabetologów w Polsce jest wciąż niewystarczająca. Dlatego chorzy mają problem z dostępem do lekarza specjalisty – zwłaszcza w mniejszych miejscowościach są duże kolejki.

- Cukrzyca źle leczona prowadzi do katastrofalnych, nieodwracalnych powikłań. Niestety wielu chorych nie jest tego świadomych. W Polsce bardzo brakuje edukacji diabetologicznej pacjentów w formie świadczenia finansowanego przez Narodowy Fundusz Zdrowia – powiedziała Śliwińska. Dodała, że każdy pacjent po diagnozie cukrzycy powinien przebyć taką edukację – na temat zmiany stylu życia, monitorowania poziomu glukozy we krwi, diety - i powinno się ją regularnie powtarzać.

- Celem leczenia w cukrzycy powinno być zapobieganie powikłań sercowo-naczyniowych, a kiedy one wystąpią, skutecznie opiekować się pacjentem. Dlatego powinniśmy wdrożyć opiekę koordynowaną i nowoczesne terapie, które pozwolą odroczyć stosowanie insuliny oraz zmniejszą ryzyko powikłań kardiologicznych. Przy obecnym stanie rozwoju medycyny nie powinno dochodzić do śmiertelnych powikłań z powodu cukrzycy – oceniła Ambroziewicz. Przypomniała, że obecnie stosowane w Polsce leki obniżają glikemię (poziom glukozy we krwi), ale nie działają ochronnie na układ sercowo-naczyniowy. Nowe leki, które obniżają ryzyko wystąpienia zdarzeń sercowo-naczyniowych u chorych na cukrzycę typu 2 oraz liczbę zgonów z ich powodu (nawet o 40 proc.), wciąż nie są w Polsce refundowane.

W badaniu cytowanym w raporcie aż 90 proc. respondentów uznała, że dostęp do nowoczesnych terapii w cukrzycy jest w Polsce niewystarczający.

- Nowe leki, które redukują ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych i ryzyko zgonu, są nierefundowane. Dlatego dostęp do nich mają jedynie pacjenci, których na to stać – powiedziała dr Alicja Milczarczyk z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Endokrynologii i Diabetologii CSK MSWiA w Warszawie. Zaznaczyła, że są grupy pacjentów z cukrzycą, które powinny te terapie bezwzględnie stosować, np. pacjenci po zawałach, udarach, z otyłością.

- Nowe terapie są zawsze droższe, ale musimy na to spojrzeć w perspektywie odległej. Jeśli zmniejszają one ryzyko hospitalizacji, wydłużają życie chorych, to w perspektywie wielu lat ich stosowanie się opłaci – ocenił prof. Artur Mamcarz, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Dr Gierczyński podkreślił, że ok. 30-40 proc. zgonów z powodu cukrzycy dotyczy osób w wieku produkcyjnym, co jest dodatkowym argumentem ekonomicznym za refundacją nowych leków.