Pacjent chorujący na cukrzycę z powodu utrzymującego się od dłuższego czasu podwyższonego stężenia glukozy we krwi zaczyna odczuwać różne objawy: na początku jest to osłabienie, nadmierne pragnienie oraz utrata masy ciała. Z czasem dołączają bardziej dokuczliwe objawy - drętwienie nóg, a czasem ból, pieczenie stóp, a także dłoni. Chorzy często opisują to jako uczucie chodzenia na poduszkach pod podeszwami. To powinno skłonić pacjenta do odwiedzenia gabinetu neurologa – powiedział doktor Gacek.

Reklama

W poradni neurologicznej podstawowym badaniem, które pozwala postawić trafną diagnozę, jest elektroneurografia, służąca do oceny funkcji nerwów obwodowych. – Badanie to określa, czy na skutek toksycznego działania podwyższonego stężenia glukozy we krwi doszło do uszkodzenia nerwów obwodowych w organizmie. Trzeba pamiętać, że u chorych na cukrzycę w trakcie trwania choroby dochodzi do uszkodzenia osłonek mielinowych nerwów, a proces ich naprawy jest żmudny i długotrwały – dodał neurolog.

Narzędziami, które uwalniają chorego od nieprzyjemnych doznań, są leki z grupy przeciwpadaczkowych lub przeciwdepresyjnych. – Bardzo ważne jest, aby podczas takiej wizyty dokładnie wytłumaczyć choremu, że nie leczymy padaczki czy też depresji. Leki te pozwalają "wyłączyć" uczucie drętwienia, pieczenia i bólu, i zwiększają komfort życia pacjenta – podkreślił Szymon Gacek.

Na świecie co 5 sekund diagnozuje się cukrzycę u kolejnego człowieka. Szacunkowo liczba chorych w Polsce sięga 3 milionów, choć nawet jedna trzecia z nich może o chorobie nie wiedzieć. W 2006 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych uchwaliła rezolucję uznającą cukrzycę za pierwszą, niezakaźną epidemię współczesnej cywilizacji. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) na cukrzycę choruje na świecie 415 milionów ludzi, a do 2035 roku ich liczba może wzrosnąć do ponad 600 milionów.

Reklama

14 listopada, kiedy obchodzony jest Światowy Dzień Cukrzycy, to dzień urodzin odkrywcy insuliny, laureata Nagrody Nobla, Fryderyka Bantinga (1891-1941).