Reakcja polskiej dyplomacji: MSZ odradza podróże w rejon epidemii
Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało ostrzeżenie dla Polaków podróżujących do Afryki. W Ugandzie i Demokratycznej Republice Konga (DRK) wykryto ognisko eboli. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wystosowała już komunikaty w tej sprawie, zwracając uwagę na wysokie ryzyko w tych krajach.
"Ognisko choroby ebola wywołane wirusem BVD w Demokratycznej Republice Konga (DRK) i Ugandzie. WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) ocenia ogólne ryzyko dla zdrowia publicznego jako wysokie na poziomie krajowym (DRK, Uganda), wysokie na poziomie regionalnym i niskie na poziomie globalnym" - czytamy w komunikacie MSZ. "Przypominamy - poziom ostrzeżenia dla podróżujących do całego regionu na pograniczu DRK, Ugandy i Sudanu Południowego wynosi 4 (odradzamy wszelkie podróże)" - dodał resort spraw zagranicznych w ostrzeżeniu.
Wcześniej analogiczny alert wydało także niemieckie MSZ.
Odmiana Bundibugyo: Zagrożenie bez dedykowanej szczepionki
Wybuch epidemii wywołany jest przez wirusa ebola odmiany Bundibugyo (BVD). Dyrektor Generalny WHO podkreśla, że w przeciwieństwie do powszechniejszego szczepu Ebola-Zaire, dla wirusa Bundibugyo nie istnieją obecnie żadne zatwierdzone leki ani szczepionki. To kluczowy powód, dla którego sytuacja zyskała status nadzwyczajny.
Bilans ofiar rośnie. Wirus uderza w personel medyczny
Oficjalne statystyki WHO wskazują na niepokojący bilans w prowincji Ituri (DRK): 8 przypadków potwierdzonych laboratoryjnie, aż 246 przypadków podejrzanych oraz 80 zgonów w trzech strefach zdrowotnych (Bunia, Rwampara, Mongbwalu). Odnotowano co najmniej cztery zgony wśród pracowników służby zdrowia. Świadczy to o lukach w procedurach sanitarnych i groźbie transmisji wewnątrzszpitalnej. WHO przyznaje, że skala epidemii może być znacznie większa, niż wskazują oficjalne raporty.
Choroba przekroczyła już granicę międzynarodową. W dniach 15–16 maja 2026 r. w Kampali (stolicy Ugandy) zdiagnozowano dwa potwierdzone przypadki u osób podróżujących z DRK (jedna z nich zmarła). Pacjenci trafili na oddziały intensywnej terapii. Rozprzestrzenianiu się wirusa sprzyja duża mobilność ludności, kryzys humanitarny, brak bezpieczeństwa w regionie.
Restrykcje na granicach. Apel WHO
Mimo ogłoszenia stanu zagrożenia (PHEIC), WHO kategorycznie odradza zamykanie granic państwowych oraz nakładanie ograniczeń na międzynarodowy podróże i handel. Eksperci wskazują, że takie działania wynikają ze strachu i nie mają poparcia naukowego. Blokady spychają ruch do nieformalnych, niemonitorowanych przejść granicznych, co realnie zwiększa ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa i niszczy lokalną gospodarkę.
WHO wprowadza rygorystyczne wytyczne dla krajów dotkniętych epidemią. Nakazano uruchomienie centrów operacji kryzysowych pod nadzorem głowy państwa oraz wprowadzenie kontroli wyjazdowych (pomiar temperatury i kwestionariusze) na lotniskach i przejściach granicznych. Osoby, które miały kontakt z zakażonymi, muszą przechodzić codzienny monitoring i mają zakaz podróży międzynarodowych przez 21 dni.
WHO nakazuje również organizację bezpiecznych i godnych pochówków przez wyszkolony personel (tradycyjne rytuały pogrzebowe bywają źródłem zakażeń) oraz zakazuje międzynarodowego transportu zwłok ofiar Eboli.