Czy kobieta korzysta z badań wpływ mogą mieć doświadczenia z gabinetu, relacja z lekarzem, dostępność opieki i jej koszty, czas, przekonania, indywidualna historia leczenia, wsparcie otoczenia czy wzorce wyniesione z domu.
W raporcie wychwycono różnice między kobietami w wieku 18-29, 30-44, 45-59 i 60+. Zdrowie ginekologiczne, ciało i seksualność w domach rodzinnych respondentek w różnym stopniu były tematami objętymi tabu. Matki i opiekunki rzadko przekazywały córkom wiedzę o zdrowiu intymnym i profilaktyce.
Młodsze kobiety - większa otwartość na tematy tabu jak miesiączka
Młodsze kobiety częściej wspominają większą otwartość, choć wiele tematów nadal rzadko było przedmiotem rodzinnych rozmów. Największa otwartość dotyczyła miesiączki. 20 proc. kobiet deklaruje, że w ich domu rozmawiało się o niej „otwarcie, swobodnie”, a kolejne prawie 29 proc. – „w miarę swobodnie, ale tylko gdy trzeba”. Jednocześnie ponad połowa respondentek (51 proc.) wskazuje, że rozmowy odbywały się „z napięciem i tylko gdy trzeba” albo nie było ich wcale. Różnice między pokoleniami są w tym obszarze duże. Wśród kobiet w wieku 18-29 lat 39 proc. wspomina, że o miesiączce rozmawiało się w ich domu „otwarcie, swobodnie”; w grupie 60+ odsetek ten wynosi 13 proc. Co ciekawe, swobodna rozmowa o miesiączce nie musiała oznaczać rozmowy o zdrowiu ginekologicznym. Pierwsza miesiączka bywała traktowana przede wszystkim jako symboliczny moment dojrzewania – niekoniecznie jako okazja do rozmowy o profilaktyce czy pierwszej wizycie u ginekologa.
„Jak byłam mniejsza i dostałam swój okres, nie było jakiegoś tematu tabu ze strony mojej mamy. Wręcz wszystkie tam mama, ciocia, moja babcia gratulowały mi, że właśnie weszłam już w taką kobiecą stronę. Ale nikt na przykład nie zabrał mnie do ginekologa, żeby mnie zbadać.” „Moja mama się strasznie tego wstydziła. Miałam straszne kłopoty, jeśli chodzi o miesiączkowanie. Absolutnie moja mama mnie nie wprowadziła. To zrobiły koleżanki.”
Rzadko rozmawiano o seksie i antykoncepcji
Prawie 66 proc. respondentek deklaruje, że w ich domu rodzinnym nie było rozmów o seksie, a 69 – o antykoncepcji. Zdrowie ginekologiczne i profilaktyka również rzadko były przedmiotem rodzinnych rozmów. Aż 48 proc. respondentek wskazało, że w ich domu „nie było rozmów na ten temat”. Respondentki rzadko obserwowały w domu regularne korzystanie z profilaktyki ginekologicznej. 13 proc. badanych deklaruje, że kobieta, która je wychowywała, chodziła na badania profilaktyczne do ginekologa regularnie, 27 proc. – od czasu do czasu, a 23 proc. – raczej się nie badała. Niemal co trzecia respondentka wskazała odpowiedź „nie wiem, trudno powiedzieć – nie mówiła o tym”. Wiele kobiet nie wiedziało więc, czy ich matka lub opiekunka regularnie się badała.
W młodszych grupach częściej deklarowano, że matka lub opiekunka regularnie chodziła na badania profilaktyczne do ginekologa. Miały więc w domu przykład regularnego korzystania z profilaktyki ginekologicznej, choć nawet w najmłodszej grupie dotyczyło to tylko co czwartej kobiety.
Kobiety nie lubią swojego wyglądu, pierwsza wizyta u ginekologa z powodu profilaktyki
Najmłodsze kobiety częściej dostrzegały u matek i opiekunek krytycyzm wobec wyglądu, ale nie oznacza to, że częściej postrzegały ich podejście do własnego ciała jako ogólnie negatywne.
Większość respondentek po raz pierwszy poszła do ginekologa między 15. a 25. rokiem życia. Wśród kobiet w wieku 18-29 lat prawie 17 proc. nie było jeszcze nigdy u ginekologa. W starszych grupach takie odpowiedzi pojawiają się sporadycznie lub wcale.
Pierwsza wizyta u ginekologa najczęściej odbywała się z własnej inicjatywy. Im młodsze respondentki, tym częściej pierwsza wizyta odbywała się z inicjatywy mamy lub innej opiekunki. Może to wskazywać na zmianę roli matek i opiekunek w obszarze zdrowia ginekologicznego córek.
Najczęstszym powodem pierwszej wizyty była ogólna profilaktyka – wskazało ją ponad 40 proc. badanych kobiet. Wśród starszych kobiet pierwsza wizyta znacznie częściej wiązała się z ciążą, natomiast w młodszych grupach częściej jej powodem była profilaktyka.
Kobiety 18-29 lat - większa otwartość na badania, preferowanie ginekolożek
Najmłodsze kobiety dorastały w bardziej otwartej kulturze rozmowy o ciele, miesiączce i zdrowiu ginekologicznym. Częściej niż starsze pamiętają też z domu wzorzec matki lub opiekunki, która regularnie chodziła na badania.
Jednocześnie w tej grupie częściej pojawiają się obawy przed oceną w gabinecie – związane z przygotowaniem do wizyty, higieną, seksualnością czy decyzjami życiowymi. Najmłodsze kobiety częściej preferują ginekolożki, a w relacji z lekarzem szczególnie ważne są dla nich delikatność, poważne traktowanie oraz brak oceniania. Nie jest to jednak grupa, która bada się najbardziej regularnie. 19 proc. kobiet w wieku 18-29 lat deklaruje unikanie wizyt – najwięcej spośród czterech grup wiekowych. Dla części z nich znaczenie może mieć znalezienie lekarza, któremu ufają – wśród najmłodszych kobiet, które obecnie badają się częściej niż wcześniej, 34 proc. wskazuje właśnie ten powód.
30-44 lata – częstsza profilaktyka, brak czasu i odkładanie własnych potrzeb
W tej grupie wiekowej są najwyższe odsetki wizyt, cytologii i USG ginekologicznego wykonanych w ostatnim roku. To również one najczęściej deklarują, że obecnie badają się częściej niż wcześniej. Jednocześnie pojawia się brak czasu jako bariera – wskazuje go 26 proc. kobiet w tej grupie. Mają również motywację związaną z bliskimi – 43 proc. deklaruje, że chcą być zdrowe dla bliskich. To także grupa, która najczęściej deklaruje odkładanie siebie i własnych potrzeb na później – dotyczy to prawie 60 proc. kobiet 30-44 lata.
45-59 lat – bardziej ustabilizowane korzystanie z opieki
Ponad połowa badanych kobiet w tej grupie wiekowej ma wieloletnią relację ze stałym ginekologiem, wraca do tej samej osoby od ponad trzech lat. Nadal stosunkowo często korzystają z opieki, a obawy związane z oceną w gabinecie pojawiają się rzadziej niż w młodszych grupach wiekowych.
Tu zdrowie częściej pojawia się wśród najważniejszych życiowych priorytetów – wskazuje je 43 proc. kobiet. Wśród tych, które obecnie badają się częściej niż wcześniej, prawie 42 proc. mówi, że weszły w wiek, w którym czują, że trzeba bardziej uważać na zdrowie.
Kobiety 45-59 lat dorastały w warunkach mniejszej otwartości na rozmowy o zdrowiu intymnym, a jednocześnie dziś stosunkowo często korzystają z badań i najczęściej mają stałego ginekologa od ponad trzech lat.
W wieku 60+ rzadsze wizyty ginekologiczne, choć zdrowie i sprawność na pierwszym planie
Wśród kobiet w wieku 60+ zdrowie, sprawność, samodzielność i możliwość utrzymania dotychczasowego sposobu życia należą do najważniejszych priorytetów. Chęć zachowania sprawności i samodzielności jest w tej grupie szczególnie częstą motywacją do dbania o zdrowie. Jednocześnie kobiety 60+ rzadziej odwiedzają ginekologa i częściej uznają, że wizyty nie muszą odbywać się co roku. Wśród tych, które obecnie korzystają z badań rzadziej niż wcześniej, ponad 45 proc. wskazuje przekonanie, że w ich wieku badania nie są już tak potrzebne. Dla części znaczenie ma również zakończenie etapów życia, które wcześniej wiązały się z częstszymi wizytami – np. ciąży czy korzystania z antykoncepcji.
Kobiety 60+ dorastały w czasach, gdy o zdrowiu intymnym rozmawiało się znacznie rzadziej, a w historiach z wywiadów częściej pojawiają się doświadczenia wstydu związanego z ciałem i seksualnością. Paradoksalnie dziś to właśnie starsze kobiety rzadziej niż młodsze obawiają się oceny własnego wyglądu, seksualności czy przygotowania do wizyty.
Metody i przebieg badania
Badanie zostało przeprowadzone w dwóch etapach. Pierwszy z nich obejmował 9 indywidualnych wywiadów pogłębionych z kobietami z czterech grup wiekowych – różniących się podejściem do profilaktyki. Drugi etap to badanie CAWI zrealizowane na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1000 kobiet w wieku 18 lat i więcej – zrekrutowanej przez IQS sp. z o. o.
Beata Igielska tematyką zdrowia zajmuje się od 2020 r. Jest laureatką kilku nagród dziennikarskich w kategorii zdrowie m.in. I miejsce w konkursie Dziennikarz Medyczny Roku 2023, II miejsce w tym samym konkursie w 2022 r., nagroda Kryształowe Pióro w kategorii onkologia oraz dwa wyróżnienia w konkursie o tej nazwie, wyróżnienie w konkursie SUPERneuron. Ma wieloletnie doświadczenie w mediach ogólnopolskich. Pisze publicystykę, wywiady, reportaże – za jeden z nich została nagrodzona w 2007 r. Prywatnie wielbicielka dobrej literatury, muzyki, sztuki. Jej konikiem jest teatr. Lubi podróże.
