Tomasz Bilicki* jako interwent kryzysowy bardzo dobrze wie, że większość decyzji o samobójstwie ma charakter bilansowy - ludzie przygotowują się do swojej śmierci miesiącami, a często latami – nie chcą dłużej cierpieć, walczyć o samego siebie. Dochodzą do wniosku, że ten świat nie nadaje się do życia. Badania, ale i jego doświadczenie z interwencji psychologicznej, podpowiadają, że w trudnościach dotyczących zdrowia psychicznego może pojawić się ryzyko incydentu samobójczego.
- Często w ośrodkach pomocy społecznej, w szkołach, nie do końca mamy dostęp do prawdy emocjonalnej o osobie w kryzysie, do tego, jaki konstrukt osobisty stoi za konkretnym pragnieniem zmiany swojej sytuacji poprzez śmierć. W dodatku posługujemy się fasadowymi diagnozami, postrzegamy kogoś przez pierwsze wrażenie. A są to jedynie fantazje na temat danej osoby – podkreśla Bilicki.
Nieważne, czy jesteśmy rodzicami, nauczycielami, ekspertami czy osobami pracującymi w urzędach ds. zdrowia, w pomocy społecznej, czy w organizacjach pożytku publicznego, żadne stuprocentowe przekonanie na temat kogoś, nie zwalnia nas z obowiązku zrobienia czegoś, aby przeciwdziałać skutecznie planom samobójczym. Wąsko pojmowany paradygmat medyczny, że tylko farmakologia i lekarze psychiatrzy są w stanie przeciwdziałać próbom samobójczym jest już historią.
Czym się kończy unieważnianie emocji?
- Decyduje o tym rezyliencja, elastyczna odporność psychiczna, wypracowany mechanizm, jak funkcjonować w trudnej sytuacji. Ale największą siłą jest otoczenie osoby, która planuje samobójstwo. Prawdopodobnie to od nas zależy, co będzie się działo z tym człowiekiem, bo większość ludzi planujących takie rozwiązanie swoich kłopotów, daje znaki, śle sygnały wybranym przez siebie osobom. Niezależnie więc od tego, czy masz wykształcenie psychologiczne, czy też nie, być może masz coś do zrobienia w tej sprawie – przekonuje Bilicki.
Co słyszą nastolatki przeżywające trudności od osób dorosłych? Nie przesadzaj, inni mają gorzej. Jakie można mieć problemy, jeśli się ma 12, 15, 17 lat.
- Takie unieważnianie emocji młodych kończy się tym, że młody człowiek potrafi uklęknąć i powiedzieć: Tomek, ratuj mnie, ja nie chcę być dorosły. No bo już teraz bardzo cierpi. Dlatego zadaniem ludzi dorosłych jest uważniać młodego człowieka i jego trudności, np. mówiąc: nie dziwię ci się, że płaczesz, że jest ci ciężko w tej konkretnej sytuacji. Obecnie mamy pokolenie ludzi unieważnionych – przekonuje Bilicki.
Dlaczego weź się w garść nie jest dobrym komunikatem?
Psychotraumatolog podkreśla, że nie chce obarczać dorosłych poczuciem winy. Rozumie bowiem, że rodzice czy też pracownicy młodzieżowi chcą jak najlepiej, ale niestety zbyt wielu z nich wydaje się, że jak najlepiej to znaczy usunąć jak najszybciej trudne emocje czy niebezpieczne myśli. I wydaje im się, że jak powiedzą: dasz radę, nie przesadzaj, to będzie to zaklęcie, które usunie smutek, złość, lęk i spowoduje, że ten najtrudniejszy moment minie. Ale prawda jest inna - jeśli młody człowiek usłyszy: weź się w garść, nic się nie stało, następnym razem nie przyjdzie do dorosłego i nie powie mu o swoim bólu.
- Weź się w garść, jest komunikatem: nie masz prawa przeżywać trudnych emocji, bo to jest bez sensu, powinieneś się jak najszybciej ich pozbywać lub rozpuszczać je. A przecież rezyliencja nie polega na tym, żeby jak najszybciej się czegoś pozbywać, tylko na sztuce zgłaszania dyskomfortu psychicznego i radzeniu sobie w trudnych sytuacjach - dowodzi Bilicki. - Dlatego życzę młodym ludziom, żeby bywali smutni, złościli się, żeby się czasami bali, byli głodni w tym sensie, ze rodzice nie zdążą z kanapką na dwadzieścia minut przed pojawieniem się głodu. Musimy zrozumieć, że smutek, lęk, złość są naturalnymi częściami życia. Nie ma osoby, która nigdy nie doświadczyła chandry, smutku, kryzysu. A jeśli ktoś tak twierdzi, powinien pilnie udać się do psychiatry – dodaje.
Młody człowiek nauczony, że należy się trudnych emocji jak najszybciej pozbywać, gdy przyjdzie naprawdę bardzo trudne wydarzenie, np. nastoletnie rozstanie miłosne, nie odnajdzie się w trudnych emocjach. Będzie rozmyślać o śmierci, planować ją. Albo zacznie te emocje rozpuszczać w alkoholu, narkotykach.
Czasem Bilicki na wykładach, szkoleniach, warsztatach występuje z Solarisem, sztuczną inteligencją od ponad roku programowaną przez niego. I słyszy, że Solaris jest niestety lepszy od wielu dorosłych. Bo nastolatków nie unieważnia.
- Dlatego nie martwi mnie personalizacja sztucznej inteligencji. Mnie czasami martwi depersonalizacja potrzeb emocjonalnych dzieci i nastolatków przez dorosłych – deklaruje Bilicki.
Jak zachować się, gdy twój kolega/koleżanka planuje swoją śmierć?
Interwent kryzysowy podkreśla, że wcale nie chodzi o to, żeby 12, 13, 14, 15-latek brał odpowiedzialność za zdrowie psychiczne swoich kolegów czy koleżanek, ale żeby umiał się zachować i wiedzieć, co powinienem zrobić. Dlatego w szkołach nie powinniśmy uczyć jedynie, ile dopływów ma Wisła, ale, jak się zachować, kiedy dowiesz się, że twój kolega/ koleżanka planuje swoją śmierć. Musimy uczyć, jak siebie nie obciążać taką informacją, tylko gdzie i jak ją przekazać.
- Zapytałem dziś na warsztatach 13-14 latków, czy kiedy dowiedzą się o planach samobójczych kolegi i zadzwonią na 112, albo powiedzą swoim rodzicom, nauczycielowi, albo skorzystają z telefonu zaufania, to ilu z nich uzna siebie za konfidenta, za „sześćdziesionę”. Nikt nie podniósł ręki, cieszy, że nie boją się, że będą za to wytykani palcami – opowiada Bilicki. - Dlatego powinniśmy z naszymi własnymi dziećmi, z ludźmi, z którymi pracujemy, niezależnie, w jakim są wieku, może nawet z dorosłymi seniorami, przegadać, co zrobić, gdy słyszy się o planach samobójczych - dodaje.
Interwent kryzysowy wie, że niektórzy bardzo boją się tego tematu. Dlatego jeśli zdarza się, np. w szkole sytuacja absolutnie kryzysowa, warto stworzyć grupę kilku dorosłych, którzy starają się z tą trudnością pracować. Czasami może to być grupa na komunikatorze. To nie jest bardzo obciążające. W takiej grupie prawie codziennie można wymieniać się informacjami typu: czy Bartek był dzisiaj w szkole? Czy dzieje się z nim coś niepokojącego? Kiedy jedna z nauczycielek z grupy w szkole, w której pracuję, napisała, że jest po trudnej rozmowie z mamą Bartka, nie można się było do niej dodzwonić przez dwie godziny, bo wszyscy z tej grupy chcieli ją wspierać w tej trudnej sytuacji – dzieli się pozytywnym doświadczeniem Bilicki.
Dlaczego młodzi ludzie potrzebują szczęśliwych, stabilnych emocjonalnie dorosłych?
Młodzi ludzie potrzebują szczęśliwych, stabilnych emocjonalnie dorosłych, którzy dbają o siebie, którzy rozumieją swoje własne zainteresowania i potrzeby. W byciu rodzicem, pracownikiem młodzieżowym, nie chodzi o to, żeby wypruwać sobie flaki.
- Kiedy więc pijecie w fotelu po ciężkim dniu kakao i przychodzi do was bąbelek i oznajmia: głodny jestem, to macie prawo nie rzucić wszystkiego i biec robić kanapkę. Powiedzcie: dziękuję za informację, że jesteś głodny, lodówka jest pełna. I spokojnie dopijcie kakao. I to jest w porządku. To buduje zdrowie psychiczne. Młody człowiek nie może odczuwać szczęścia przez 24 godziny na dobę – radzi Tomasz Bilicki. - Jeśli zatem chcemy budować rezyliencję u młodych ludzi przez ich uważnienie, to może czas uważnić samych siebie, by w ten sposób dać przykład, jak to się robi. Dorośli, bądźmy przyjaciółmi samych siebie. W ten sposób być może zbudujemy pierwsze uważnione pokolenie – apeluje.
Gdzie szukać pomocy?
Jesteś w kryzysie psychicznym? Potrzebujesz porady, wsparcia? A może chcesz zwyczajnie zostać wysłuchany? Poniżej lista bezpłatnych telefonów, gdzie otrzymasz pomoc:
Wykaz bezpłatnych, czynnych całą dobę, 7 dni w tygodniu telefonów dla dzieci i młodzieży
116 111 - Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży prowadzony przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę
800 12 12 12 - wsparcie psychologiczne w sytuacji kryzysowej – infolinia dla dzieci, młodzieży i opiekunów
Wykaz bezpłatnych, czynnych całą dobę, 7 dni w tygodniu telefonów dla dorosłych
116 123 - linia wsparcia dla osób dorosłych
800 70 22 22 - Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym
511 200 200 - telefon dla osób dorosłych w kryzysie samobójczym
Inne przydatne numery:
800 12 00 02 - Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie Niebieska Linia IPZ – bezpłatny, czynny całą dobę, 7 dni w tygodniu
800 119 119 - Telefon i czat zaufania dla dzieci i młodzieży – codziennie w godz. od 14:00 do 22:00
720 720 020 - Antyprzemocowa Linia Pomocy SEXEDPL - od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00– 20:00
Pamiętaj! W razie bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia zadzwoń na 112.
*Tomasz Bilicki, psychoterapeuta i psychotraumatolog, specjalizuje się we wsparciu nastolatek i nastolatków. Swoje umiejętności doskonalił m.in. Uniwersytecie w Nowym Jorku, Uniwersytecie w Utrechcie i Uniwersytecie Harvarda. Zajmuje się interwencją kryzysową z psychoterapią integratywną oraz rozwojem umiejętności społecznych. Ma certyfikat z interwencji kryzysowej po szkoleniu w International Critical Incident Stress Foundation oraz egzaminie na Uniwersytecie Maryland. Nauczyciel WOS.
Beata Igielska tematyką zdrowia zajmuje się od 2020 r. Jest laureatką kilku nagród dziennikarskich w kategorii zdrowie m.in. I miejsce w konkursie Dziennikarz Medyczny Roku 2023, II miejsce w tym samym konkursie w 2022 r., nagroda Kryształowe Pióro w kategorii onkologia oraz dwa wyróżnienia w konkursie o tej nazwie, wyróżnienie w konkursie SUPERneuron. Ma wieloletnie doświadczenie w mediach ogólnopolskich. Pisze publicystykę, wywiady, reportaże – za jeden z nich została nagrodzona w 2007 r. Prywatnie wielbicielka dobrej literatury, muzyki, sztuki. Jej konikiem jest teatr. Lubi podróże.
