Dziennik.pl logo

Krzysztof Ibisz: Dbam o siebie w sposób zdroworozsądkowy

47 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Krzysztof Ibisz
Krzysztof Ibisz/East News
Staram się unikać tłuszczów trans, smażonych potraw i tłustych mięs. Podkreślmy to "staram się", bo nie jestem ortodoksem żywieniowym. Uważam, że trening siłowy jest podstawą sprawności w drugiej połowie życia – mówi Krzysztof Ibisz, osobowość telewizyjna, dziennikarz, aktor.

Jest pan bohaterem memów jako osoba, która z wiekiem młodnieje. Jak pan o siebie dba?

Tu mam problem, bo wbrew temu, co tak wiele osób myśli, nie dbam o siebie w jakiś szczególny, specjalny sposób. Mam dwójkę małych dzieci. Wszyscy rodzice doskonale wiedzą, jak wygląda takie życie. W pęd życia - opiekę nad dziećmi, nieprzespane noce, które wciąż jeszcze mamy - staram się wpleść rytm treningowy, bo dla mnie podstawą dobrego życia jest ruch, aktywność fizyczna. Gdybym miał nakreślić trójkąt dobrego życia, to jego podstawę stanowiłaby właśnie aktywność fizyczna. Tę wybieram przed dietą i przed snem. Mieszkam na szczęście blisko siłowni, więc staram się zrobić dwa, czasami trzy treningi w tygodniu. A jak się nie uda, pozostaje kalistenika, ćwiczenia z wykorzystaniem masy własnego własnego ciała jako obciążeniem, nawet w domu przy dzieciach, wtedy one ze mną ćwiczą. O dobry sen, niestety w tym momencie mojego życia ciężko zadbać.

Ma pan w takim razie geny łaskawego starzenia się.

To jest prawda, bo na taką dbałość o siebie, jakbym chciał mieć, w tym momencie życia niestety nie mam szans. Moja mama ma 88 lat, jest pełna dobrej energii, pozytywnego myślenia. Wydaje mi się, że to, co mamy w głowie, jak odbieramy świat, ma duży związek z tak zwanym dobrym życiem.

Jest pan osobą pozytywnie myślącą?

Zawsze myślę pozytywnie.

Dba pan o tzw. mental?

Dbam o mental, dbam o pogodne podejście do życia. Byliśmy na przykład całą rodziną na festiwalu Wibracje. To bardzo ciekawe wydarzenie, nastawione na rozwój wewnętrzny, gdzie jest moment na medytację, na ćwiczenia, które łączą ciało i ducha. Bardzo polecam wszelkie miejsca, gdzie można się wyciszyć, na chwilę zatrzymać i pomyśleć, dokąd idziemy.

A co z dietą?

Staram się wybierać produkty powszechnie uznawane za zdrowe, a unikać tych, które każdy rozsądny człowiek uważa za szkodliwe. Podkreślmy to „staram się”, bo nie jestem ortodoksem żywieniowym. Unikam tłuszczów trans, smażonych potraw, tłustych mięs. Czasami też lubię zjeść kiełbaskę z rusztu. Ale generalnie, staram się unikać produktów żywieniowych, które szkodzą i staram się jeść takie, które są dobre, czyli warzywa we wszelkiej postaci. Jedzenie traktuję zdroworozsądkowo.

Czyli nie przestrzega pan rygorystycznie różnych diet?

Nie, nie uznaję słowa "dieta", uznaję system dobrego odżywiania się, który wynika z rozsądku i z badań naukowych. Czyli unikam rzeczy, które w ogólnym rozumieniu szkodzą naszemu organizmowi. Nie piję alkoholu od co najmniej 25 lat, bo uważam go za truciznę. Ale też widzę w nim źródło wielkiego cierpienia i dramatów polskich rodzin. Ta decyzja nie wynika tylko z dbania o formę, ale z głębokiego sprzeciwu wobec problemu społecznego.

Czy korzysta pan z dobrodziejstw medycyny estetycznej, bo też są takie domniemania?

Uważam, że każdy ma prawo robić ze swoim ciałem, co chce, ale teraz trend jest taki, że to, co naturalne, jest piękne i mnie ten trend bardzo cieszy.

Jak przebiega pana typowy dzień pod kątem zdrowotnym? Mówił pan o nieprzespanych nocach, dużym pędzie.

Faktycznie, mój typowy dzień to jest szaleństwo. Jednocześnie wraz z żoną staramy się dbać o kuchnię i gotujemy wspólnie w domu. Produkty spożywcze kupujemy w miejscach, które znamy, bo wiemy, że tam mają dobre, a to jest podstawą zdrowego życia. Gotowanie w domu jest dla nas symbolem ogniska domowego, rodziny. Domowy obiad dla dzieci i dla nas to podstawa.

Ze spaniem faktycznie jest trudno ponieważ kilka razy w nocy budzimy się do dzieci i wstajemy o godzinie piątej, szóstej, wyjątkowo o siódmej.

Spotykamy się z okazji ukazania się raportu przygotowanego przez DOZ "Piękno zaczyna się od zdrowia". Czy coś w nim pana zaskoczyło?

Wysoka świadomość zdrowotna Polaków. Częściowo jest to zasługą mediów, zarówno tych głównych, jak i influencerów, którzy mówią o dobrym życiu, o zdrowiu. Efekt jest taki, że wbrew pozorom większość Polaków wie, jakie są filary dobrego, zdrowego życia i to wynika z tego raportu DOZ. Pokazuje on też, że wiemy, ale mamy problem, żeby wiedzę wdrożyć w życie. Powoli jednak to zaczyna się dziać. Moim zdaniem myślenie Polaków o dobrym życiu idzie we właściwym kierunku, świadomość jest wysoka, kwestia tylko, żeby wiedzę wdrożyć w codzienną praktykę. Raport pokazuje, że Polacy na drugim miejscu filarów zdrowego życia wskazują aktywność fizyczną, ale już w praktyce wskazują ją na ósmym miejscu. Niemniej, jak wspomniałem, idziemy w dobrym kierunku.

Proszę pamiętać, że jednak tylko w pewnych kręgach społecznych Polacy są aktywni fizycznie, a generalnie mało ruszają się.

Ale już wiedzą, że trzeba się ruszać, skoro na drugim miejscu w raporcie jest wskazywana aktywność fizyczna. Świadomość jest coraz większa, wręcz powiem wysoka, tylko jest kwestia wdrożenia tego w życie. Wielu z nas wydaje się, że jak pójdziemy na spacer, to jest aktywność fizyczna. Oczywiście, spacer jest ważny, ale ludzie w wieku plus 50, plus 60 powinni wiedzieć, że to sport dający siłę, powinien być podstawą ich aktywności i sprawności w drugiej części życia. Aktywność fizyczną rozumiem zatem jako pracę z ciężarami, bo to właśnie jest gwarancją siły. Naprawdę ważne jest, żeby być świadomym, że powinniśmy robić trening siłowy. Zapewni nam pozostanie w dobrej kondycji przez długie lata. Ale też dobre są zdrowe nawyki, o których mówię w swoich mediach społecznościowych, na przykład wyznaczanie sobie, że do czwartego piętra wchodzę po schodach. Warto robić codziennie co najmniej 10 tysięcy kroków. To jest nie tylko cyfra, to jest wybór. Ważne, żeby eliminować z diety produkty szkodliwe, a polubić warzywa, owoce i mięso dobrej jakości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj