To bardzo uciążliwe i niepotrzebnie zwiększa koszty leczenia. Zdaniem specjalisty, który jest prezydentem Europejskiej Akademii Alergologii i Immunologii Klinicznej (EAACI), kierownikiem Katedry Immunologii Klinicznej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, pacjenci leczeni z powodu uczulenia na jad owadów błonkoskrzydłych ( takich jak pszczoły, osy, trzmiele, szerszenie, mrówki) przyjmują szczepionkę odczulającą od ośmiu do dwunastu razy w ciągu roku, przez trzy do pięciu lat, bez możliwości rezygnacji.
Powodem tego jest brak refundacji preparatów odczulających w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej. - – podkreśla w informacji przekazanej PAP prof. Marek Jutel.
Uczulenie na jad owadów błonkoskrzydłych
W Polsce nawet 5 proc. populacji dorosłej jest uczulona na jad owadów błonkoskrzydłych w tak silnym stopniu, że po użądleniu występuje u nich uogólniona reakcja organizmu. Anafilaksja, czyli ciężka reakcja, potencjalnie zagrażająca życiu dotyka 1-2 proc. populacji ogólnej. W liczbach bezwzględnych w Polsce dużymi reakcjami systemowymi może być zagrożonych nawet 400 tys. osób. Uczulenie na jad błonkoskrzydłych może wystąpić u osób w każdym wieku, od noworodka po seniora, i zagraża życiu pacjenta.
Silne toksyny zgromadzone w jadzie owadów błonkoskrzydłych u każdej użądlonej osoby wywołują reakcje miejscowe, takie jak zaczerwienienie, ból, obrzęk i uporczywy świąd. Jeżeli jednak reakcje te są bardzo silne, obrzęk czy zaczerwienienie skóry obejmuje większy obszar w miejscu użądlenia, wówczas należy wziąć pod uwagę fakt, że osoba ta jest uczulona na jad owadów błonkoskrzydłych.
– wyjaśnia prof. Jutel.
Reakcją anafilaktyczną może być zagrożonych 1-2 proc. osób. Duże reakcje miejscowe występują u ponad 10 proc. populacji. P.o. prezesa Fundacji Centrum Walki z Alergią Grzegorz Baczewski zaznacza, że najbardziej narażone na reakcje alergiczne po użądleniu owadów błonkoskrzydłych są osoby dorosłe, przebywające długo na powietrzu, np. pszczelarze, rolnicy, sadownicy, leśnicy i sportowcy. Zagrożone są również dzieci, które wraz z nadejściem ciepłych dni spędzają więcej czasu na zabawach na świeżym powietrzu: w parku, lesie, placach zabaw.
- – tłumaczy. Dodaje, że gdy osoba uczulona doświadczyła już reakcji anafilaktycznej, wykazuje silne lęki przed owadami i pobytem na zewnątrz.
Prof. Jutel wskazuje, że w Polsce brakuje rzetelnych danych dotyczących liczby zgonów pacjentów w wyniku użądleń. Ekstrapolując takie dane ze Stanów Zjednoczonych na warunki polskie należałoby przyjąć, że każdego roku w naszym kraju, w efekcie reakcji alergicznej po użądleniu przez błonkoskrzydłe ginie 40-50 osób.
- – wyjaśnia.
Metody leczenia uczulenia na jad owadów błonkoskrzydłych
W razie uczulenia na jad owadów błonkoskrzydłych wykorzystuje się dwa rodzaje leczenia. Pierwsza metoda to leczenie objawowe, zapobiegające śmierci i ciężkim powikłaniem. Polega ono na podaniu osobie uczulonej natychmiast po użądleniu - adrenaliny. Druga metoda leczenia ma charakter przyczynowy - jest nią immunoterapia alergenowa. Doprowadza ona do wytworzenia tolerancji użądlenia przez danego owada, trwa od 3 do 5 lat, a jej skuteczność dochodzi do 90 proc.
Prof. Jutel uważa, że z immunoterapii alergenowej powinna korzystać każda uczulona osoba, u której występują ciężkie reakcje systemowe, takie jak: duszność, spadek ciśnienia, przyspieszone bicie serca. Dla nich odczulanie jest terapią ratującą życie.
Jak wyjaśnia alergolog, immunoterapia na jad owadów błonkoskrzydłych podawana jest w postaci iniekcji. Do dyspozycji alergologów pozostają dwa rodzaje preparatów. - – zaznacza.
Ministerstwo Zdrowia jak do tej pory nie dopuściło do refundacji aptecznej, a co za tym idzie, możliwości stosowania tych preparatów w warunkach ambulatoryjnych. W efekcie 95 proc. pacjentów, którzy są odczulani na alergię na jad owadów, musi korzystać z terapii w warunkach szpitalnych. Tylko wtedy jest ona bezpłatna.
Odczulanie ambulatoryjne
- – wyjaśnia prof. Jutel.
W innych krajach europejskich zdecydowana większość chorych odczulana jest w ambulatoriach. W szpitalach odczulani są tylko chorzy z najcięższymi reakcjami, u których istnieje potrzeba dokładniejszej obserwacji po podaniu immunoterapii.
- – zwraca uwagę Grzegorz Baczewski. - – dodaje.
Prof. Jutel podkreśla, że dzięki odczulaniu w poradniach można sporo zaoszczędzić. Szpital to najbardziej kosztochłonna część systemu opieki zdrowotnej. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze można by przeznaczyć na odczulanie kolejnych pacjentów. - – dodaje.