Jak wykazali badacze, brak pewnych bakterii w mikrobiomie jamy ustnej, zwłaszcza i , przyczynia się do silniejszych objawów ze strony układu oddechowego.
Podobnie jak mikrobiom jelitowy, mikrobiom jamy ustnej stanowi kombinację różnych populacji bakterii, które mogą sprzyjać zdrowiu lub na odwrót – zwiększać ryzyko choroby. Choć mikrobiom jamy ustnej jest znacznie mniej liczny niż ten obecny w jelitach, to on stanowi pierwsze miejsce spotkania układu odpornościowego ze światem zewnętrznym. Zachwianie jego równowagi może prowadzić do stanu zapalnego i problemów zdrowotnych.
W badaniach wzięło udział 115 pacjentów hospitalizowanych z powodu objawów COVID-19 (38 osób wymagało podłączenia do respiratora). Analizie poddano próbki krwi i śliny chorych. Naukowcy wykorzystali także takie technologie jak wysokoprzepustowe sekwencjonowanie genomu i uczenie maszynowe w celu wyselekcjonowania konkretnych bakterii i metabolitów wpływających na przebieg choroby.
Niski poziom bakterii i był związany z potrzebą zastosowania respiratora w 85 proc. przypadków, a zredukowana liczba metabolitów wpływających na syntezę lipopolisacharydów – w 82 proc. przypadków.
-– mówi autor badań dr Evan S. Bradley.