Polskie wsie zyskały 50 tys. mieszkańców, którzy zdecydowali się opuścić największe miasta w kraju w czasie pandemii Covid-19 - mówili eksperci we wtorek, 14 czerwca, podczas trwającej w Warszawie konferencji „Zrozumieć zmianę demograficzną”. W jej trakcie geografowie i demografowie omawiali zjawiska migracji wewnętrznej w naszym kraju.
- – podkreślił dr Andrzej Zborowski z Instytutu Geografii i Gospodarki przestrzennej Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Zdaniem eksperta w najbliższej przyszłości największy wpływ na utrzymanie tego trendu będzie miała kondycja gospodarcza kraju i dostępność kredytów. W 2008 r. to właśnie kryteria przyznawania kredytów, zaostrzone w wyniku światowego kryzysu finansowego, wstrzymały w Polsce odpływ mieszkańców z miast do wsi.
- – powiedział Zborowski.
Jednocześnie badacze obserwują niepokojące zjawisko wyludniania średnich i małych miast (wyludniających się szybciej niż wsie), które w przeszłości były ośrodkami przemysłowymi. Eksperci uzasadniają to zamknięciem zakładów, w miejsce których żaden inny biznes nie stworzył nowych miejsc pracy, atrakcyjnych dla młodych ludzi.
- – podsumował Zborowski.
Dodał, że warunki na rynku pracy ciągle dyktują duże korporacje. - – powiedział Zborowski.
Według najnowszych badań, przeprowadzonych na populacji maturzystów w Polsce, tylko 12 proc. kobiet chce pozostać na wsi. Takie plany ma znacznie więcej mężczyzn – 30 proc. Z Przemyśla i Wałbrzycha chce wyjechać aż 90 proc. maturzystów.