Naukowcy z Imperial College London wykryli sześć przypadków zakażenia człowieka przez grzyba Aspergillus fumigatus.

Reklama

To obecna w środowisku pleśń, która jest raczej bezpieczna dla zdrowych osób, ale u ludzi z uszkodzonymi drogami oddechowymi czy osłabionym układem odpornościowym może infekować płuca.

Różne kropidlaki powodują na świecie 20-30 mln tego typu infekcji (aspergilloz). Zwykle leczy się je lekami przeciwgrzybicznymi. Jednak pojawiają się doniesienia o oporności na leki.

Prawdopodobnie powstaje ona w głównej mierze przez stosowanie w rolnictwie grzybobójczych substancji. Należą one bowiem do grupy azoli, które wykorzystuje się także właśnie w lekach.

Reklama

Autorzy nowej publikacji nawołują do szerszego badania obecności Aspergillus fumigatus w środowisku oraz w klinikach, aby lepiej zrozumieć ryzyko, jakie stwarza.

- Zrozumienie występowania i genetycznych podstaw oporności na leki wymaga pilnej uwagi, ponieważ pojawiająca się oporność zagraża naszej zdolności do zapobiegania chorobie i jej leczenia - mówi prof. Matthew Fisher, jeden z głównych autorów publikacji.

- Występowanie opornych na leki aspergilloz rozszerzyło się z pomijalnego poziomu przed 1999 rokiem do 3-40 proc., jeśli chodzi o tereny Europy. W tym samym czasie, coraz więcej osób może być podatna na infekcje Aspergillus fumigatus, ze względu na rosnącą liczbę ludzi otrzymujących terapie komórkowe i transplantacje, z czym wiąże się przyjmowanie leków immunosupresyjnych. Coraz więcej osób cierpi też na zaburzenia układu oddechowego, czy poważne infekcje dróg oddechowych - dodaje ekspert.

Reklama

W swoim badaniu naukowcy wyizolowali 218 zawierających wspomnianego grzyba próbek pochodzących z Anglii, Walii, Szkocji i Irlandii.

153 próbki pochodziły od 143 zakażonych pacjentów, a pozostałe ze środowiska - gleby, kompostu, bulw roślin, czy powietrza.

Badania genetyczne pokazały, że sześciu pacjentów zakaziło sześć szczepów żyjących w środowisku. Genetyczne podobieństwo wskazuje, że ludzie zarazili się grzybem bezpośrednio pochodzącym ze środowiska.

- Co ciekawe, przypadki aspergillozy wykrywane w klinikach nie poddają się działaniu leków pierwszego rzutu. Jednak nie byliśmy pewni, jak pacjenci się zakażają, ani czy infekujące ich zarodniki są już oporne na leki. Według naszego badania możliwe są obie drogi infekcji. Potwierdza ono teorie, według której oporne już zarodniki pochodzące ze środowiska są zdolne do infekowania płuc ludzi i powodowania trudniejszych w leczeniu zakażeń - podkreśla główna autorka badania, dr Johanna Rhodes.

Ze wszystkich 218 próbek grzybów prawie połowa była oporna przynajmniej na jeden lek z grupy azoli, ponad 10 proc. (w tym 3 próbki pochodzące od pacjentów) było opornych na dwa lub więcej leki.

Naukowcy znaleźli przy tym 50 genów związanych z tą opornością oraz pięć nowych kombinacji zmian w DNA, które mogą do tej oporności prowadzić. Wykryli też dwie genetyczne grupy grzyba - A (123 próbki) i B (95 próbek).

Ok. 80 proc. próbek grzyba z grupy A było opornych, a w grupie B tylko 15 proc.

Jednak, jak się okazało, grzyby z obu grup są zdolne do wymiany genów i nawet tworzenia w ten sposób nowych klas oporności.

Wyniki te sugerują także, że pełne spektrum oporności Aspergillus fumigatus czeka na poznanie.

- Nasze rezultaty wskazują na nowe drogi, którymi oporne na leki grzyby mogą przenosić się na ludzi i na potrzebę lepszego zrozumienia, gdzie i jak Aspergillus fumigatus nabywa swoją oporność - mówi dr Rhodes.