Mówili o tym w czwartek, 31 marca, na konferencji prasowej w Warszawie.
Dr Dagmara Pokorna-Kałwak z Katedry i Zakładu Medycyny Rodzinnej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu przypomniała badanie przeprowadzone przez Kantar w 2021 r., z którego wynika, że jedynie 3 proc. dorosłych Polaków zaszczepiło się przeciwko krztuścowi. - – zasugerowała.
Pediatra, epidemiolog i specjalista zdrowia publicznego prof. Aneta Nitsch-Osuch, przewodnicząca sekcji szczepień Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej przypomniała, że krztusiec jest chorobą wywoływaną przez pałeczkę krztuśca () - bakterię gram-ujemną.
- – mówiła specjalistka. Dodała, że zakaźność krztuśca jest wysoka, podobna do zakaźności przypisywanej odrze lub wariantowi omikron SARS-CoV-2.
Choroba jest przenoszona z człowieka na człowieka drogą kropelkową, a wiec głównie podczas kaszlu. Możliwa jest także transmisja drogą kontaktową.
- – powiedziała prof. Nitsch-Osuch. W wielu krajach, również w Polce, większość, bo ponad 80 proc. rozpoznanego krztuśca, stanowią zachorowania u pacjentów powyżej 14. roku życia.
Dodała, że zachorowania w starszych grupach wiekowych pojawiają się od lat 80. XX wieku. - – powiedziała specjalistka.
W Polsce liczba rozpoznanych przypadków krztuśca wynosi od kilkuset do blisko 7 tys. rocznie, w zależności od sezonu. Jednak są to liczby niedoszacowane, zwróciła uwagę prof. Nitsch-Osuch. Z danych polskich badaczy wynika, że niedoszacowanie zachorowań na krztuśca w populacji osób dorosłych może sięgać nawet 300 proc.
Zdaniem specjalistki wynika to z tego, że często krztusiec, który objawia się głównie uporczywym kaszlem, nie jest brany jest po uwagę w diagnostyce. A przewlekający się kaszel lekarze przypisują np. astmie oskrzelowej czy przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc (POChP).
Dr Pokorna-Kałwak wyjaśniła, że w pierwszej fazie krztuśca, która trwa 7-21 dni, choroba manifestuje się objawami typowymi dla przeziębienia. Jest to faza, w której pacjent jest najbardziej zakaźny dla otoczenia. - – podkreśliła. Tymczasem to w tej fazie powinno się zastosować leczenie antybiotykami, bo tylko wtedy przynosi ono efekty.
W kolejnej fazie choroby obserwuje się wystąpienie typowego kaszlu krztuścowego. - – mówiła dr Pokorna-Kałwak.
Kolejna faza jest fazą zdrowienia i może trwać nawet do trzech miesięcy. Dlatego w medycynie chińskiej nazywano krztusiec chorobą 100-dniowego kaszlu.
Wśród powikłań krztuśca specjalistka wymieniła: zapalenie płuc zatok, nietrzymanie moczu, zapalenie ucha środkowego (zwłaszcza u dzieci), ale też utrata wagi, pęknięcie żeber, zaburzenia snu, pękniecie tętniaka, pęknięcie naczyń krwionośnych gałek ocznych, omdlenia, drgawki oraz powikłania ze strony ośrodkowego układu nerwowego określne ogólnie, jako encefalopatia krztuścowa, a nawet zgon.
Wśród dorosłych najbardziej na powikłania narażone są osoby starsze oraz te, u których występują dodatkowo choroby współistniejące, w tym choroby układu oddechowego – astma, POChP, choroby nowotworowe, ciężka cukrzyca, otyłość, wady serca, nadciśnienie tętnicze.
Jak podkreśliła dr Pokorna-Kałwak, krztusiec jest chorobą wyniszczającą, dlatego tak ważna jest profilaktyka w postaci szczepień.
Grupą, która jest szczególnie narażona na ciężki przebieg krztuśca i powikłania, są noworodki i niemowlęta. W Polsce na krztusiec szczepione są bowiem dzieci od 6. tygodnia życia do 14. roku życia.
Z badań, które przedstawiła prof. Nitsch-Osuch wynika, iż dla najmłodszych dzieci źródłem zakażenia pałeczką krztuśca są osoby z najbliższego otoczenia (aż w 70 proc.) – mama, tata, starsze rodzeństwo, dziadkowie i różnego rodzaju opiekunowie.
- – tłumaczyła specjalistka.
Dr Pokorna-Kałwak zwróciła uwagę, że szczepieniu przeciwko krztuścowi powinny się poddać kobiety ciężarne. Zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) i towarzystw międzynarodowych mówią, że powinno się je wykonać pomiędzy 27. a 36. tygodniem ciąży. W tym okresie jest najlepsza transmisja przeciwciał (wytworzonych dzięki szczepieniu) przez łożysko do płodu.
- – powiedziała prof. Nitsch-Osuch. Dodała, że aby chronić te najmłodsze dzieci ważne jest stosowanie strategii kokonowej, czyli szczepienie osób z najbliższego otoczenia małego dziecka, które jest jeszcze zbyt młode, by zostać zaszczepionym.
- – powiedziała specjalistka. Chodzi zwłaszcza o personel oddziałów położniczych, neonatologicznych, niemowlęcych oraz oddziałów intensywnej terapii.
Prof. Nitsch-Osuch zwróciła uwagę, że wojna i duża migracja ludzi zawsze rodzi ryzyko, że pogorszy się sytuacja epidemiologiczna w przypadku wybranych chorób zakaźnych. Zaznaczyła, że aby zapobiec krążeniu pałeczki krztuśca w populacji konieczne jest wyszczepienie aż 94-96 proc. społeczeństwa.
- – tłumaczyła specjalistka.
W jej opinii jako pierwsze pojawią się ogniska tych chorób, które wymagają wysokiego progu wyszczepialności, jak krztusiec i odra.
Dr Pokorna-Kałwak zaznaczyła z kolei, że ukraiński kalendarz obowiązkowych szczepień ochronnych jest bardzo podobny do polskiego. - – powiedziała. Podkreśliła, że do Polski z Ukrainy przyjechało w ostatnim czasie tyle dzieci, ile rodzi się u nas w przeciągu jednego roku. - – oceniła.
Dodała, że jest zielone światło do tego, by każde dziecko z Ukrainy, z którym zgłoszą się opiekunowie, zostało zakwalifikowane do szczepień (na podstawie nadanego numeru PESEL lub pieczątki o przekroczeniu granicy). - – zaznaczyła.