Międzynarodowy zespół badawczy położył kres teorii zakładającej, że osocze ozdrowieńców może być skutecznym elementem leczenia COVID-19 u krytycznie chorych pacjentów. Wyniki badania klinicznego, które doprowadziło do tego odkrycia, opublikowano w czasopiśmie „JAMA”.
W pierwszych miesiącach pandemii COVID-19 społeczność medyczna zwróciła się ku starej metodzie leczniczej, jaką jest wykorzystanie przeciwciał z surowicy krwi osób, które przeszły zakażenie, do terapii kolejnych pacjentów. Opiera się ona na hipotezie, że składniki tzw. osocza rekonwalescencyjnego, które raz zwalczyły chorobę, mogą zrobić to ponownie. Metoda ta została opracowana już w XIX wieku. Na przestrzeni lat była stosowana m.in. do leczenia odry, polio, grypy czy zakażeń wirusem Ebola.
Teraz międzynarodowy zespół badawczy ostatecznie podważa skuteczność tej metody. W dużym badaniu klinicznym wykazał, że osocze rekonwalescentów jest całkowicie nieskuteczne w leczeniu COVID-19 u krytycznie chorych pacjentów.
-- mówi prof. Bryan McVerry, jeden z autorów omawianej publikacji. .
- dodaje.
Badanie, które doprowadziło do takich wniosków, prowadzono w ramach większego badania REMAP-CAP, które obejmuje tysiące pacjentów w setkach szpitali na całym świecie. Jego celem jest jak najszybsze określenie, jakie leczenie COVID-19 działa najlepiej w różnych grupach pacjentów. Do tej pory badanie wykazało np., że niedrogie sterydy są skuteczne w pomocy pacjentom w stanie krytycznym, podczas gdy leki rozrzedzające krew pomagają tym umiarkowanie chorym.
W części REMAP-CAP dotyczącej osocza ozdrowieńców wzięło udział ponad 2 tys. dorosłych osób hospitalizowanych z powodu ciężkiego COVID-19. Zostali oni losowo przydzieleni do grupy otrzymującej osocze bądź nie. Naukowcy obserwowali, czy prawdopodobieństwo przeżycia co najmniej 3 tygodni bez konieczności podłączenia aparatury medycznej (takiej jak respirator), różni się w zależności od tego, czy chorzy dostają ww. leczenie, czy też nie.
Okazało się, że podawanie osocza jest procedurą całkowicie daremną. Badanie zakończono, gdy zebrano wystarczającą ilość danych, aby stwierdzić z ponad 99-proc. pewnością, że osocze ozdrowieńców nie pomogło krytycznie chorym pacjentom z COVID-19.
Nieco inne wyniki uzyskano jedynie dla grupy 126 pacjentów z upośledzoną odpornością. Wstępne obserwacje sugerowały, że w tej grupie osocze odnosi jakiś efekt, jednak liczba pacjentów była zbyt mała, aby sformułować ostateczne wnioski.
– wyjaśnia prof. Lise Estcourt, dyrektorka brytyjskiej National Health Service Blood and Transplant Clinical Trials Unit. -.
Naukowcy nie są w stanie na razie wytłumaczyć, dlaczego osocze rekonwalescencyjne nie poprawia wyników u większości krytycznie chorych pacjentów.
- – mówi kolejny współautor badania dr Derek Angus. - .