W Polsce każdego roku diagnozowanych jest ok. 3 tys. dzieci z różnymi rodzajami wad serca. Codziennie w Polsce rodzi się 10 dzieci z wadą serca. Na świecie z taką wadą rodzi się 9 na 1000 noworodków. Jedna trzecia z nich wymaga operacji już w pierwszych dniach życia.
Konsultant Krajowy w dziedzinie kardiologii dziecięcej dr n. med. Maria Miszczak-Knecht wyjaśnia, że wrodzona wada serca powodowana jest nieprawidłową budową mięśnia sercowego. - – dodaje.
Rozpoznanie najczęściej stawiane jest na etapie prenatalnym. Dla rodziców taka diagnoza jest szokiem. - – przekonuje Katarzyna Parafianowicz, prezes Fundacji Serce Dziecka.
W początkowym etapie życia dziecka wrodzone wady serca mogą wiązać się z koniecznością przeprowadzenia nawet kilku operacji i częstymi hospitalizacjami. Dr n. med. Maria Miszczak-Knecht przyznaje, że jest to trudne dla małego pacjenta, jak i dla całej jego rodziny. Często konieczna jest operacja korygująca wadę, niezbędne jest też dalsze wieloletnie leczenie, również w okresie dorosłości.
- podkreśla Konsultant Krajowy w dziedzinie kardiologii dziecięcej.
Dzieci i osoby dorosłe z wrodzonymi wadami serca częściej wykazują gorszą tolerancję wysiłku fizycznego, mają także problemy emocjonalne. - – zaznacza dr n. med. Maria Miszczak-Knecht.
Osoby w wadami wrodzonymi serca mogą być jednak aktywne fizyczne. Jedynie rodzaj aktywność fizycznej musi być do nich odpowiednio dobrany przez lekarza prowadzącego. Wiele dzieci wspaniale spełnia się w sporcie – przekonuje Katarzyna Parafianowicz - choć początkowo najmniejsza nawet aktywność wydawała się w ich przypadku niedopuszczalna. Uważa, że z wadą wrodzoną serca można żyć normalnie.
Do tego jednak potrzebna jest odpowiednia wiedza. Ma w tym pomóc ogólnopolska kampania edukacyjna „Tydzień wiedzy o wrodzonych wadach serca”. Rozpocznie się ona 14 lutego z okazji Światowego Dnia Świadomości Wad Wrodzonych Serca.
-– zaznacza.
Dzięki lepszej opiece coraz więcej dzieci z wrodzonymi wadami wkracza w wiek dorosły. - – zapewnia dr Maria Miszczak-Knecht. Jednak ośrodki referencyjne są przeciążone coraz większa grupą pacjentów.
- – wyjaśnia.
- - zwraca uwagę Katarzyna Parafianowicz.