Dziennik Gazeta Prawana logo

W szpitalach z powodu COVID-19 więcej mężczyzn. Oni też umierali częściej

8 lutego 2021, 22:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pacjent chory na Covid-19 w szpitalu
<p>Pacjent chory na Covid-19 w szpitalu</p>/Shutterstock
Wśród osób hospitalizowanych w 138 szpitalach Polsce od marca do końca września ub. roku z powodu COVID-19 było nieco więcej mężczyzn niż kobiet. To oni też częściej umierali - wynika z raportu Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny.

W raporcie NIZP-PZH zatytułowanym "Sytuacja zdrowotna ludności polskiej i jej uwarunkowania 2020" pod redakcją Bogdana Wojtyniaka i Pawła Goryńskiego wskazano, że u osób hospitalizowanych w 138 szpitalach Polsce od marca do końca września z powodu COVID-19 było nieco więcej mężczyzn (51 proc.) niż kobiet (49 proc.).

Średnia wieku przyjmowanych kobiet wyniosła blisko 60 lat, a mężczyzn prawie 56 lat. Kobiety przebywały z powodu COVID-19 w szpitalu minimalnie dłużej (12,3 dnia) niż mężczyźni (11,8 dnia), a mieszkańcy miast przebywali w szpitalach krócej, bo 12 dni niż mieszkańcy wsi (14 dni).

Rzadziej do szpitali z powodu zakażenia SARS-CoV-2 trafiali pacjenci pochodzący ze wsi (16,5 proc.).

ZOBACZ AKTUALNY STAN SZCZEPIEŃ PRZECIWKO COVID-19 W POLSCE>>>

Podczas leczenia w szpitalu z powodu COVID-19 zmarło 13 proc. hospitalizowanych, przy czym mieszkańcy wsi umierali częściej niż mieszkańcy miast (odpowiednio 17 proc. i 12 proc.). Z kolei odsetek zmarłych mężczyzn był wyższy niż zmarłych kobiet (odpowiednio 14 proc. i 12 proc).

Jak podano w raporcie .

Wytłumaczono dalej, że .

- zaznaczono.

Zwrócono też uwagę na zróżnicowanie przestrzenne epidemii w Polsce. Przypomniano, że w początkowym okresie, kiedy zakażenia pochodziły z zagranicy widoczne jest rozproszenie powiatów o nieco wyższej zapadalności. Równocześnie zauważono, że .

Jednak w miejscowościach doszło do transmisji wirusa i pojawiły się ogniska np. w placówkach medycznych i domach opieki społecznej. W maju i czerwcu po wprowadzeniu restrykcji widać silną koncentrację zachorowań na kilku obszarach, na których wykryto ogniska w miejscach pracy.

Dodano, że praktycznie w całej północnej Polsce zapadalność pozostawała na bardzo niskim poziomie. - - zauważyli eksperci w opracowaniu. Równocześnie zaznaczyli, że wciąż nasilenie transmisji wirusa jest zróżnicowane pomiędzy powiatami, co uzasadnia podejmowanie działań lokalnych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj