Eksperci nie mają wątpliwości: wstrzymanie publikacji ustawy przyznającej dodatek w wysokości 100 proc. podstawy wynagrodzenia pracownikom służby zdrowia pracującym z chorymi i podejrzewanymi o zachorowanie na COVID-19 jest bezprawne. Przypomnijmy, chodzi o ustawę podpisaną przez prezydenta 3 listopada. Rząd blokuje jej publikację, bo po fakcie zorientował się, że posłowie przez pomyłkę zgodzili się na poprawki wprowadzone przez Senat.
– – wskazuje prof. Michał Romanowski z Uniwersytetu Warszawskiego.
A skoro zaniechanie to jest nielegalne, to urzędnicy mogą odpowiadać za szkody, jakie w efekcie wywołali. Na przykład za niewypłacenie białemu personelowi przyznanych mu przez parlament i zatwierdzonych przez prezydenta dodatków.
– – stwierdza prof. Romanowski.
W Senacie jest już nowelizacja, która ogranicza prawo do dodatków tylko do tych lekarzy, którzy dostali skierowanie do pracy od wojewodów. – jak mówi Gerard Dźwigała, partner w kancelarii Dźwigała, Ratajczak i Wspólnicy –.
Potwierdza to dr hab. Zbigniew Banaszczyk, znawca problematyki odpowiedzialności za szkody wyrządzone przy wykonywaniu władzy publicznej. Zaznacza, że bezprawność działania RCL będzie mógł stwierdzić sąd przyznający odszkodowanie. Nie potrzeba do tego wcześniejszego wyroku Trybunału Konstytucyjnego czy Sądu Najwyższego. Roszczenie może obejmować okres od momentu, gdy ustawa powinna zostać opublikowana (miała wejść w życie w dniu następnym po dniu ogłoszenia), do wejścia w życie aktu odbierającego dodatki.
W szpitalach pracuje ok. 70 tys. lekarzy, 120 tys. pielęgniarek i co najmniej kilkanaście tysięcy innego personelu medycznego. Jeśliby przyjąć, że przy chorych covidowych pracuje 20 proc. tych osób, daje to co najmniej 40 tys. uprawnionych do 100-proc. dodatku.
3 listopada Andrzej Duda podpisał ustawę o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19. Normalnie w tym miejscu powinienem dodać Dziennik Ustaw, ale pomimo iż piszę te słowa 20 listopada, akt ten nadal nie został opublikowany. Wszystko dlatego, że w ustawie znalazł się przepis przyznający praktycznie wszystkim pracownikom służby zdrowia dodatek w wysokości 100 proc. podstawy wynagrodzenia. Chodzi o pracowników, którzy uczestniczą w wykonywaniu świadczeń zdrowotnych nie tylko osobom chorym na COVID-19, ale też osobom z podejrzeniem zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Pierwotnie, w projekcie ustawy wniesionym do Sejmu, inicjatorzy zamierzali wypłacać 200 proc. pensji tylko tym osobom, które dostały od wojewody skierowanie do walki z epidemią.
CAŁOŚĆ CZYTAJ WE WTORKOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ" >>>>>