Fake newsy są wyzwaniem dla współczesnej cywilizacji, jak również dla życia społecznego. Wiele z nich dotyczy zdrowia i medycyny, a szczególnie dużo z nich narosło wokół pandemii COVID-19. Przed niesprawdzonymi informacjami ostrzega dr hab. Tomasz Dzieciątkowski z Katedry Mikrobiologii Lekarskiej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
ZOBACZ AKTUALNĄ MAPĘ ZAKAŻEŃ>>>
– powiedział podczas wirtualnej konferencji prasowej poświęconej chorobom zakaźnym.
Jego zdaniem jednym z najpoważniejszych i najwcześniejszych rozpowszechnianych mitów na temat koronawirusa SARS-CoV-2 jest jego pochodzenie. W jednym z badań, na które powołał się specjalista, prawie połowa respondentów w naszym kraju stwierdziła, że został on stworzony w laboratorium w Wuhan. Większość uznała, że został stworzony celowo, inni przyznali, że powstał przypadkowo, a co trzeci, że w sposób naturalny. Dla 3 proc. badanych koronawirus ten w ogóle nie istnieje, bo jest to fake news. Tyle samo badanych twierdziło, że został wywołany przez technologię 5G!
powiedział dr hab. Tomasz Dzieciątkowski.
Potwierdzają to badania naukowe, przeprowadzone w wielu ośrodkach na całym świecie. W ich ramach porównywano materiał genetyczny atakującego ludzi koronawirusa SARS-CoV-2 z wirusami wyizolowanymi od nietoperzy, a także z koronawirusem SARS, który pojawił się w 2002 r. w Hongkongu.
Okazało się, że wirus SARS jest zarówno bardzo bliski koronawirusowi SARS-CoV-2, który wywołał pandemię, jak i patogenom atakującym nietoperze. - – zapewnia specjalista Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Z przedstawionych przez niego badań wynika, że poglądy na temat koronawirusa w znacznym stopniu zależą od wieku i wykształcenia. W to, że SARS-CoV-2 został celowo wyprodukowany w laboratorium wierzą głównie ludzie młodzi w wieku 25-34 lata oraz z wykształceniem podstawowym, zawodowym i średnim. O naturalnym pochodzeniu koronawirusa przekonane są natomiast osoby z wykształceniem wyższym i mieszkańcy dużych miast.
– zwraca uwagę dr hab. Tomasz Dzieciątkowski.