Większość województw prowadzi ogólnodostępny system informacji o łóżkach szpitalnych (dla szpitali wojewódzkich). Jest on aktualizowany co najmniej raz dziennie. Z ostatnich danych wynika, że w niektórych województwach nie ma już nawet jednego miejsca na oddziałach zakaźnych. Taka sytuacja ma miejsce w Łódzkiem oraz Śląskiem. W województwach lubelskim oraz mazowieckim jest po ok. 20 wolnych miejsc - przy czym w większości szpitali nie ma ani jednego.
- powiedział w rozmowie z serwisem Bezprawnik.pl jeden z lekarzy. Inny potwierdził, że oficjalne statystyki odpowiadają rzeczywistości.
– wskazał w rozmowie z serwisem lekarz pracujący w szpitalu wysokowyspecjalizowanym (do niedawna nazywano takie jednoimiennymi).
Ministerstwo Zdrowia utrzymuje jednak, że sytuacja jest przyzwoita, a rezerwy zasobów w postaci łóżek i respiratorów znaczne.
– poinformował wczoraj Wojciech Andrusiewicz, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.
Lekarze przyznają, że rezerwy są znaczne i uważają, że najwyższy czas je uruchomić. Szkopuł w tym, że czyniąc to, w praktyce zamykać będzie trzeba inne oddziały. W efekcie zwiększone zapotrzebowanie na łóżka dla pacjentów z koronawirusem, oznaczać będzie, że zmniejszy się liczba miejsc dla osób potrzebujących hospitalizacji z innych powodów.