Dziennik Gazeta Prawana logo

Wstrzymanie testów szczepionki. U jednego z pacjentów wykryto groźną chorobę

9 września 2020, 15:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szczepionka przeciwko Covid-19
<p>Szczepionka przeciwko Covid-19</p>/shutterstock
Powodem wstrzymania testów brytyjsko-szwedzkiej szczepionki przeciwko COVID-19 mogło być tzw. poprzeczne zapalenie rdzenia kręgowego u jednego z pacjentów uczestniczących w badaniach klinicznych III fazy – twierdzi „New York Times”. Koncern AstraZeneca na razie nie komentuje tej informacji.

Do wstrzymania testów doszło w trzeciej, decydującej fazie badań, które AstraZeneca rozpoczęła przed kilkoma tygodniami. Objęto nimi około 30 tys. ochotników w USA, Wielkiej Brytanii, Brazylii i Afryce Południowej. Według rzecznika koncernu "standardowy proces przeglądu wyników skłonił do przerwy w szczepieniach w celu zbadania zabezpieczeń". Posunięcie to określił jako "rutynowe".

Na razie nie ma pewności, czy powikłanie, o którym pisze „New York Times", związane jest z użyciem szczepionki chroniącej przed koronawirusem SARS-CoV-2. Choroba ta mogła wystąpić bowiem u testowanej osoby przypadkowo w tym właśnie okresie i nie ma związku z badaniami klinicznymi. W takiej sytuacji na wszelki wypadek rutynowo wstrzymuje się dalsze badania, by wyjaśnić wszystkie okoliczności takiego zdarzenia. Kontrolę ma przeprowadzić niezależny zespół specjalistów. Nie wiadomo jeszcze jak długo to potrwa.

Poprzeczne zapalenie rdzenia kręgowego (transverse myelitis) jest chorobą neurologiczną spowodowaną zapaleniem. Niszczy ono mielinę, osłonę włókien nerwowych, co przerywa komunikację miedzy komórkami nerwowymi rdzenia i resztą ciała. Często pojawia się po zakażeniu wirusowym i jest reakcją immunologiczną.

Przerwanie testów nie jest jednak czymś wyjątkowym. – podkreśla w wypowiedzi dla „BBC News” dyrektor brytyjskiego Wellcome Trust Jeremi Farrar, specjalista chorób zakaźnych. - – dodaje - . Testy zdecydowano się wstrzymać, choć ze szczepionką brytyjsko-szwedzkiego koncernu wiązane są ogromne nadzieje. Duża jest też presja, żeby szczepionka jak najszybciej została zarejestrowana i weszła do powszechnego użycia. – podkreślił Jeremi Farrar.

We wtorek AstraZeneca wspólnie z ośmioma innymi firmami pracującymi na szczepionką przeciwko COVID-19 podpisała oświadczenie, w którym zapewnia, że ich preparaty zostaną przedstawione do rejestracji po przeprowadzeniu wszystkich niezbędnych badań klinicznych, niepozostawiających wątpliwości co do ich bezpieczeństwa i skuteczności. Oprócz brytyjsko-szwedzkiego koncernu pod oświadczeniem podpisali się też przedstawiciele takich firm jak Johnson & Johnson, GlaxoSmithKline, Pfizer, Merck, BioNTech, Moderna oraz Sanofi i Novavax. Z kolei amerykańska Agencji Żywności i Leków (FDA) oświadczyła przed kilkoma dniami, że decyzję o zatwierdzeniu szczepionki przeciwko COVID-19 w USA podejmie specjalnie powołany niezależny zespół ekspertów. (

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj