Dagmar Turner poddała się operacji w londyńskim szpitalu King's College. Sprawa była poważna, bo chodziło o usunięcie rozrastającego się glejaka – guz chociaż w ostatnich latach powiększał się powoli, to wkrótce mógł zacząć stwarzać zagrożenie dla życia 53-letniej kobiety. Jesienią 2019 roku po serii badań okazało, że nowotwór przechodzi do fazy złośliwej, lekarze zdecydowali więc, że trzeba go operować.

Reklama

Glejak usadowił się na prawej półkuli mózgu, w płacie czołowym, niedaleko obszaru kontrolującego sprawność lewej dłoni. Istniało ryzyko, że może doprowadzić do utraty funkcji lewej dłoni pacjentki. Jak podał we wtorek szpital King's College, profesor Keyoumars Ashkan, neurochirirug i specjalista od guzów mózgu, który podjął się tego zadania, wpadł na interesujący pomysł. Postanowił wykorzystać fakt, że Dagmar Turner jest profesjonalną skrzypaczką i poprosił, czy w czasie operacji mogłaby grać na skrzypcach. Chodziło o kontrolowanie na bieżąco, czy lekarze wycinający glejaka nie naruszają jednocześnie ważnych obszarów w jej mózgu.

Pacjentka grała na skrzypcach przez całą operację. Lekarze nagrali jej "występ", a po udanym zabiegu pochwalili się sukcesem.

– Wiedzieliśmy, jak ważne dla Dagmar są skrzypce, dlatego tak istotne było zachowanie w delikatnych obszarach mózgu funkcji, które pozwalają jej grać. Udało nam się usunąć ponad 90 proc. guza, w tym wszystkie obszary podejrzane o agresywną aktywność, zachowując jednocześnie pełną funkcjonalność lewej dłoni pacjentki – wyjaśniał profesor Ashkan.

King's College jest jednym z największych centrów leczenia nowotworów w Wielkiej Brytanii. Każdego roku wykonujemy około 400 zabiegów usunięcia guzów i z reguły podczas operacji prosimy pacjentów o rozwiązywanie testów językowych, ale po raz pierwszy pacjent grał na instrumencie – powiedział profesor Ashkan, który również ma wykształcenie muzyczne i w wolnych chwilach gra na fortepianie.

Dagmar Turner po trzech dniach od operacji została wypisana do domu.

Skrzypce to moja pasja. Zaczęłam grać w wieku 10 lat. Myśl o utracie zdolności do grania była bolesna, ale profesor Ashkan – sam będąc muzykiem – dobrze rozumiał moje obawy. On i jego zespół w szpitalu King's College robili wszystko, co w ich mocy, by operacja się udała – od mapowania funkcji mojego mózgu do planowania pozycji, w jakiej grałam. Dzięki nim mam nadzieję wkrótce wrócić do mojej orkiestry – dodała.