Za lękiem rodziców dotyczącym szczepienia dzieci stoi kilka mechanizmów psychologicznych. Jednym z nich jest wiara w teorie spiskowe. podkreśliła w rozmowie z PAP psycholog. Takie osoby – jak zauważyła dalej – czują się bezsilne, a problemy dnia codziennego je przerastają. – dodała. Zaznaczyła też, że wiara w teorie spiskowe rośnie pod wpływem stresu. - oznajmiła.
Sytuacją wywołującą duży lęk u rodzica, który poszukuje wiadomości o szczepionkach jest natknięcie się na zdjęcia poważnych powikłań poszczepiennych lub doniesienia, że dziecko zachorowało na autyzm po szczepieniu. – powiedziała. Dodała, że jest ich wiele. podkreśliła.
Kolejnym aspektem psychologicznym w kontekście szczepień dzieci, na który powołała się psycholog, jest uproszczony sposób rozumowania, czyli tzw. heurystyka dostępności. – wytłumaczyła. Dodała też, że powielane informacje dotyczące szkodliwości szczepionek bazują właśnie na bardzo powierzchownych i zniekształconych przekazach. Dodatkowo też, jej zdaniem, osoby, które przekonują o tym, że szczepionki są groźne dla zdrowia, a nawet życia dzieci pokazują sugestywne obrazy, odwołują się do przykładów, a taka forma przekazu jest bardziej przystępna dla ludzkiej pamięci. Dużo bardziej niż "suche" statystyki pokazywane przez zwolenników szczepionek.
– zaznaczyła.
Psycholog pytana o to, jak przekonywać rodziców, którzy nie szczepią swoich dzieci powiedziała, że rozmową, choć w przypadku najzagorzalszych przeciwników może to być bardzo trudne. – powiedziała. Na zakończenie rozmowy zaznaczyła jednak, że wśród rodziców nieszczepiących dzieci jest też grupa bardziej otwarta na argumenty i skłonna do zmiany zdania. Dlatego należy mówić głośno o pozytywnych skutkach szczepień.