Jak podaje "Rzeczpospolita" suszu Cannabis sativa, z których produkuje się leki zawierające medyczną marihuanę, nie można zamówić już od kilku tygodni. "W listopadzie firma, która sprowadza do Polski susz z Kanady, zwolniła do obrotu resztki partii wprowadzonej w pierwszej połowie tego roku. W styczniu skończy się jej data przydatności, więc firma chciała mieć pewność, że na pewno ją sprzeda" - pisze gazeta.
Według doniesień "Rzeczpospolitej" zapotrzebowanie na leki z medyczną marihuaną rośnie, a ostatnio, oprócz neurologów i onkologów, zaczęli ją wypisywać także lekarze zajmujący się leczeniem bólu. – powiedział dziennikowi Jerzy Przystajko, farmaceuta z Opola.
- wyjaśniła w "Rzeczpospolitej" Małgorzata Wagner ze Spectrum Therapeutics. - dodała w rozmowie z dziennikiem.
"Rzeczpospolita" przypomina, że sprzedaż medycznej marihuany w Polsce pozwoliła nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, zwana także ustawą Liroya lub ustawą o medycznej marihuanie. - pisze gazeta.
"Ostatnio pojawiły się też trudności w uzyskaniu refundacji dla leków na jej bazie sprowadzanych w ramach importu docelowego. Susz, zawierający THC oraz kannabidiol CBD, stosowany jest w leczeniu padaczki lekoopornej oraz bólu, np. nowotworowego" - dodano w artykule.