Najogólniej rzecz ujmując kamienie to złogi, które powstają w pęcherzyku i drogach żółciowych. Zbudowane są z cholesterolu i kwasów żółciowych. Przyjmuje się więc, że dokuczają najczęściej osobom, które mają niewłaściwą dietę, ale nie tylko. Kiedy osiągną taki rozmiar, że blokują odpływ żółci z pęcherzyka, dochodzi do gwałtownych reakcji organizmu. Pojawia się bardzo ostry ból brzucha, wymioty, czasami też wysoka gorączka. Objawy te to znak, że z tajemniczym „obcym” w przewodzie pokarmowym najwyższy czas coś zrobić.
Kamienie żółciowe wykrywa się, robiąc USG. Jeśli pokażą się na ekranie monitora, to nie ma co zwlekać. Operacja jest konieczna. Leczenie metodami farmakologicznymi czy dietą jest nieskuteczne i przynosi tylko chwilowe efekty. Większość placówek medycznych wykonuje zabieg dwoma sprawdzonymi metodami: klasyczną lub laparoskopową.
mówi dr Andrzej Kupisz z Humana Medica Omeda w Białymstoku, gdzie od lat operuje.
Jednak w ostatnich latach większą popularność zdobyła nowocześniejsza metoda laparoskopowa. Ma ona nad klasyczną te przewagę, że wykonywane cięcia są mniejsze, zamiast 10-15 cm, robi się tylko trzy nacięcia ok 1 cm każde. Pobyt w szpitalu ogranicza się do jednej doby, a odczuwalny po zabiegu ból jest mniejszy. Krótsza jest też rekonwalescencja. Pacjenci po zabiegu tradycyjnym wracają do pracy po 4-6 tygodniach, zaś po cholecystektomii laparoskopowej nawet już po tygodniu. Operacje laparoskopowe przy zachowaniu odpowiedniej ostrożności można wykonywać w każdym przypadku.
– wyjaśnia, na czym polega zabieg dr Andrzej Kupisz, chirurg z Omedy. –
Przygotowania pacjenta do obydwu zabiegów przebiegają podobnie. Wykonuje się podstawowe badania krwi i EKG. Lekarz może podjąć decyzję o zrobieniu dodatkowych, jeśli stan pacjenta tego wymaga. Czasami zleca też uprzednie wyczyszczenie jelita, co polega na wprowadzeniu płynnej diety na kilka dni przed operacją. Konieczna jest także konsultacja z anestezjologiem.
Po zabiegu mogą pojawić się typowe dolegliwości, takie jak: ból, nudności, wymioty. Wskazane jest jak najszybsze wstanie z łóżka i powrót do codziennej aktywności.
– mówi dr Andrzej Kupisz z Omedy –