Nieleczona lub nieodpowiednio leczona angina może prowadzić do zapalenie ucha i zatok. To w zasadzie łatwe do zdiagnozowania choroby. Pierwsza objawia się silnym bólem ucha, druga – głowy. Obu towarzyszy gorączka. Leczenie nie jest trudne, ale konieczne, bo zaostrzenie pierwszej z chorób prowadzi do zapalenia ucha wewnętrznego i pęknięcia błony bębenkowej, zaś drugiej nawet do zapalenia opon mózgowych.

Zapalenie opon mózgowych, a nawet mózgu to częste następstwo nieleczonego ropnia okołomigdałkowego, który jest również powikłaniem zbagatelizowanej anginy. Ropień okołomigdałkowy ma dość charakterystyczne symptomy – silny ból po jednej stronie twarzy, promieniujący aż do ucha oraz szczękościsk. Nie wolno czekać, aż ból sam minie i stosować leki przeciwbólowe, które tylko „oszukują organizm”. Trzeba jak najszybciej jechać do lekarza, nawet na ostry dyżur laryngologiczny – z tą chorobą naprawdę nie ma żartów.
Natomiast zapalenie opon mózgowych daje o sobie znać najczęściej sztywnością karku (nie można dotknąć podbródkiem klatki piersiowej), wymiotami, światłowstrętem i bardzo silnym bólem głowy.

Należy również mieć na uwadze inne groźne następstwa nieleczonej anginy. Dość częsta jest sepsa, czyli posocznica – choroba, która wymaga hospitalizacji i jest niebezpieczna dla życia. Podobnie jak i zapalenie mięśnia sercowego – kolejne poważne powikłanie nieleczonej anginy. Zapalenie mięśnia sercowego objawia się dusznością, bólem w klatce piersiowej, zaburzeniami pracy serca (np. zbyt wolną pracą lub kołataniem serca), a nawet długotrwałym uczuciem zmęczenia bez wyraźnej przyczyny. Konieczna jest wówczas pilna konsultacja u kardiologa.

Anginę najczęściej wywołują paciorkowce, których nie da się zwalczyć domowymi sposobami. Konieczne jest leczenie antybiotykiem (zwykle z grupy penicylin) – w odpowiedniej dawce i przez odpowiedni czas (zwykle 10 dni). Aby dobrać antybiotyk, lekarz może wykonać wymaz z gardła, by określić bakterie chorobotwórcze. Niekiedy angina wywoływana jest przez wirusy i grzyby. Sposób leczenia zawsze ustala lekarz. Istotnym elementem terapii jest także odpoczynek w domu i dużo snu.