Dziennik Gazeta Prawana logo

To kiepski wynik: W pierwszym roku po zawale umiera co piąty pacjent

10 października 2018, 17:37
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Mężczyzna ma zawał serca
Mężczyzna ma zawał serca/Shutterstock
Pacjenci po zawale mogą żyć dłużej; w pierwszym roku po zawale serca umiera w naszym kraju co piąty pacjent, a po pięciu latach już co drugi – alarmowali eksperci podczas edukacyjnej konferencji kardiologicznej w Warszawie.

Specjaliści zwracali uwagę, że w ratowaniu wielu chorych bardzo ważne jest zarówno szybkie wykonanie małoinwazyjnego zabiegu, jak też odpowiednie leczenie farmakologiczne.

Według danych przedstawionych podczas debaty "Jak poprawić rokowanie pacjenta z ostrym zespołem wieńcowym w Polsce w kontekście skutecznego leczenia przeciwpłytkowego", co roku w Polsce odnotowuje się 120 tys. ostrych zespołów wieńcowych, w tym 73 tys. zawałów serca.

Kardiolodzy rozróżniają dwa rodzaje ostrych zespołów wieńcowych (OZW): jeden o nazwie STEMI (z uniesieniem tzw. odcinka ST) i NSTEMI (bez uniesienia odcinka ST).

Główna różnica między jednym a drugim polega na tym, że w przypadku uniesienia w zapisie EKG odcinka ST (STEMI) następuje całkowite zatrzymanie przepływu krwi do niektórych obszarów mięśnia sercowego. Jest to zawał serca. W przypadku NSTEMI przepływ krwi jest znacznie upośledzony, ale nie zostaje jeszcze całkowicie zatrzymany. Jest to częściowe niedokrwienie określonego fragmentu mięśnia sercowego.

Kardiolodzy podkreślili podczas debaty, że zarówno w STEMI, jak i NSTEMI preferowaną metodą jest przede wszystkim leczenie interwencyjne, polegające na udrożnieniu zablokowanej tętnicy doprowadzającej krew do mięśnia sercowego.

– przekonywał konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii prof. Jarosław Kaźmierczak.

Zdaniem konsultanta krajowego w dziedzinie medycyny ratunkowej prof. Jerzego Ładnego, leczenie zawału serca rozpoczyna się jeszcze przed przyjęciem pacjenta do szpitala. - – dodał.

Dopiero potem przeprowadzony jest zabieg udrożnienia tętnic wieńcowych. Chorego trzeba tylko jak najszybciej przewieźć do najbliższej pracowni hemodynamicznej. Kardiolodzy przekonywali jednak, że leczenie interwencyjne - choć wysoce skuteczne - nie rozwiązuje wszystkich problemów pacjentów z ostrymi zespołami wieńcowymi.

– alarmował prof. Kaźmierczak.

Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego prof. Piotr Ponikowski powiedział, że wdrażane są nowe rozwiązania nastawione na kompleksową opiekę nad pacjentami, dostęp do konsultacji w trybie ambulatoryjnym i dostęp do rehabilitacji, takie jak program KOS-zawał.

– powiedział prezes PTK.

Jego zdaniem te wyzwania są szczególnie dobrze widoczne w zakresie stosowania nowoczesnej terapii przeciwpłytkowej, hamującej tworzenie się skrzeplin na blaszkach miażdżycowych i tym samym zapobiegającej powtórnemu wystąpieniu groźnego incydentu.

a – podkreślił prof. Ponikowski.

Zdaniem specjalisty kłopot polega na tym, że choć terapie te uwzględnione są w wytycznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego i dostępne w Polsce, nie zawsze są przez lekarzy stosowane.

mówi prof. Piotr Ponikowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj