Łysych przybywa, ludzie ich teoretycznie akceptują, ale ukradkiem przypatrują się zaszokowani. Łysina jest albo rodzajem manifestu, albo oznaką choroby. "Nagość" głowy zasłania często chustka, czapka lub peruka.
Teresa Markiewska z zawodu jest fizjoterapeutką. Część swojej pracy wykonuje na basenie. Pewnego dnia prowadziła zajęcia z 5-latkiem, który domagał się, aby pokazała mu, jak się nurkuje. Obiecała, że zrobi to następnym razem, gdy „zmyje sobie brwi”. „” – opisuje sytuację na blogu zatytułowanym ZawszeUczesana.pl.
Udało jej się przekonać chłopca, że pokaże mu swoją głowę, gdy pójdą do szatni. „” – opisuje dalej zaistniałą sytuację.
Włosy straciła dziesięć miesięcy po urodzeniu pierwszego dziecka. – – mówi. Skąd taka nazwa bloga? – – śmieje się.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane
Zobacz
|