- Każda substancja obca, która dostaje się do naszego organizmu – w tym również lek, który jest dla nas substancją obcą – ulega metabolizmowi – wyjaśnia profesor Andrzej Stańczak z Zakładu Farmacji Szpitalnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi w rozmowie z serwisem pap.pl (http://www.pap.pl/aktualnosci/zdrowie/news,1259876,niektore-skladniki-dymu-tytoniowego-wchodza-w-interakcje-z-lekami.html). – Ten metabolizm przebiega w wątrobie, między innymi przy udziale enzymów cytochromu P450, które mogą wpływać na przyspieszanie lub zwalnianie metabolizmu leków – dodaje specjalista.

Reklama

Wpływ na cytochrom P450 mają tak zwane policykliczne węglowodory aromatyczne (PAHs) występujące w dymie tytoniowym. – Jeżeli te policykliczne węglowodory wpływają na przyspieszenie metabolizmu, to lek szybciej zostaje eliminowany z organizmu – wyjaśnia ekspert, dodając, że wówczas stężenie substancji czynnej spada szybciej i jej działanie jest coraz słabsze.

Jak podkreśla profesor Stańczak, dotyczy to nie tylko aktywnych palaczy, ale również biernych – na przykład dzieci narażonych na kontakt z dymem tytoniowym.

Dzieci, przebywając w środowisku rodziców palących, są również narażone na pochłanianie tych węglowodorów policyklicznych, co może wpływać na ustalenie poziomu leków, które te dzieci stosują – zaznacza w rozmowie z pap.pl. Zdaniem profesora Stańczaka lekarze powinni rutynowo przy przepisywaniu leków brać pod uwagę, czy pacjent jest osobą palącą lub narażoną na wdychanie dymu – i ewentualnie korygować dawki przepisywanych środków.