Jego zdaniem system ochrony zdrowia jest źle skonstruowany, a w związku z tym Radziwiłł ma przed sobą "duże wyzwanie", dlatego "ministrowi podnosi to poziom kortyzolu, adrenaliny i doprowadza do nerwów". Dodaje, że protest lekarzy ma pokazać niewydolność systemu i braki kadrowe.
Pytany o to, ile szpitali uczestniczy w tym momencie w proteście, odpowiedział, że ponad 50, czyli około 5 tys. lekarzy. Dopytywany przez Konrada Piaseckiego o dane Ministerstwa Zdrowia, które wskazują, że protestuje tylko 3,5 tysiąca lekarzy, Hałabuz tłumaczył, że "są 2 druki, które lekarze podpisują - wypowiedzenie klauzuli opt-out, a drugi to deklaracja, że się jej nie podpisze".
Ilu lekarzy może przystąpić do protestu? - mówił gość Radia ZET. Zapowiedział także, że Porozumienie Rezydentów wystosuje dziś do premiera oficjalną prośbę o spotkanie. - dodał. Krzysztof Hałabuz zaznaczył, że celem protestu nie jest doprowadzenie do dymisji Konstantego Radziwiłła. skomentował.
- mówił Hałabuz. Dodał, że lekarze pracują ciągiem 24 lub więcej godzin.
- zdradził.
- powiedział szef Porozumienia Rezydentów OZZL.
Radziwiłł mówi o buncie, ale zapewnia, że sytuacja w ochronie zdrowia jest pod kontrolą
Sytuacja jest pod kontrolą - zapewnił w środę minister zdrowia Konstanty Radziwiłł pytany o sytuację w ochronie zdrowia w związku z wypowiadaniem przez lekarzy umowy, na mocy których wyrażali zgodę na przedłużenie czasu pracy powyżej 48 godzin tygodniowo.
Jak podał we wtorek resort zdrowia, klauzulę opt-out wypowiedziało 3546 lekarzy rezydentów i specjalistów. Według szacunków Porozumienia Rezydentów OZZL wypowiedzenia takie złożyło ok. 5 tys. lekarzy. W tych placówkach, w których klauzulę wypowiedziała znaczna część medyków, istnieje ryzyko problemów z obsadą dyżurów lekarskich.
- powiedział minister zdrowia w środę w wywiadzie w radiowej Jedynce. - zaznaczył Radziwiłł.
- poinformował.
Jak mówił "Trzeba się zastanowić, czy narzucane z góry pewne normy w tym zakresie w niektórych przypadkach nie są przesadą"- ocenił szef MZ.
"Regulacje, które wprowadzamy, dają możliwość podjęcia przez dyrektora szpitala po konsultacji z ordynatorami decyzji o zmniejszeniu obsady dyżurowej, oczywiście z założeniem, że to będzie bezpieczne dla pacjentów - i tak właśnie się dzieje".
Minister odniósł się także do podawanych w mediach informacji na temat sytuacji w ochronie zdrowia w związku z wypowiadaniem przez lekarzy umów. - podkreślił.
Pytany, dlaczego mówiąc o akcji lekarzy, używa określenia "bunt" i mówi, że ma ona "charakter polityczny", odpowiedział:
- zapewnił Radziwiłł.
- ocenił.
Przypomniał, że 1 stycznia weszła w życie ustawa, która stopniowo zwiększa nakłady na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB w 2025 roku. - podkreślił.
Zgodnie z tą ustawą, w tym roku na ochronę zdrowia przeznaczonych będzie nie mniej niż 4,67 proc. PKB. Radziwiłł, dopytywany, czy nie mogłoby być w tym roku więcej, odpowiedział: "To nie jest tak, że to minister zdrowia dysponuje tymi środkami". - wyjaśnił.