Jest pani znana ze swojej wieloletniej walki z otyłością. Cała Polska mogła obserwować jak najpierw pani mocno chudnie a później znowu przybiera na wadze. Jak według pani żyć zdrowo pomimo otyłości?

Reklama

Dominika Gwit: Otyłość jest chorobą, nie da się tego tak po prostu wyleczyć, ale to też nie jest powiedziane, że jak ktoś jest otyły to żyje niezdrowo. W walce z nadwagą nie chodzi o stosowanie rygorystycznej diety, ale o regularność i zdrowe żywienie oraz połączenie tego z aktywnością fizyczną. Jestem bardzo aktywna, zawsze byłam i szczerze mówiąc, dziś ta otyłość mi nie przeszkadza.

Na czym ta aktywność polega?

Ostatnio przełożyłam ją na taniec, który jest dla mnie bardzo fajną sprawą. Teraz, gdy jest piękna pogoda, wsiadam też na rower i jeżdżę bardzo dużo. W pracy nie siedzę za biurkiem. Poza tym zawsze powtarzam - ważne jest, by czuć się dobrze we własnym ciele, nie dać sobie wmówić, że trzeba żyć inaczej niż chcemy, bo to my patrzymy na siebie codziennie w lustrze.

Co jest według pani ważniejsze, akceptacja samego siebie czy walka z otyłością?

Jasne, że akceptacja. Wygląd nie jest najważniejszy. Otyłość jest chorobą i trzeba umieć z nią żyć. Często ludzie proszą mnie o porady, ale przecież ja nie jestem dietetykiem, trenerem. Nie mam zielonego pojęcia, co ludzie powinni jeść, jak ćwiczyć. Jestem aktorką, która zmaga się całe życie z otyłością i wiem, że jak się chce schudnąć to trzeba to robić z głową, iść do profesjonalistów. To jest oczywiście długotrwały proces. Jednym się udaje schudnąć i utrzymać wagę do końca życia, innym nie, wszystko zależy od organizmu.

Pani dobrze się czuje sama ze sobą?

Genialnie, jestem szczęśliwa. Ciało mnie nie ogranicza w żaden sposób. Wiem, że powinnam dla zdrowia zrzucić z 10-15 kilogramów i będzie to wymagało wysiłku. Zrobię to, jak znajdę siłę.

Rozmawiała: Karolina Kropiwiec