Dziennik Gazeta Prawana logo

NEWS dziennik.pl: Część przychodni zamknięta od Nowego Roku

29 grudnia 2014, 18:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bartosz Arłukowicz
Przychodnie zamknięte od Nowego Roku? Trwają negocjacje/PAP
Na początku stycznia cześć przychodni będzie zamknięta. Blisko 50 proc. lekarzy rodzinnych grozi, że nie będzie przyjmować pacjentów. Powód? Lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego nie porozumieli się z ministrem zdrowia. Chcieli w zamian za nowe obowiązki, którymi zostaną obciążeni od stycznia, otrzymać blisko 2 mld złotych. Ministerstwo zaoferowało im 1,1 mld zł.

Lekarze rodzinni mieliby od przyszłego roku diagnozować choroby onkologiczne. Przy podejrzeniu raka mieliby albo szybko przeprowadzać wstępne badania jeszcze w przychodni albo kierować na szybkie badania poza kolejką do specjalisty. Medycy narzekają, że resort obciążył ich nowymi obowiązkami, a także, że dojadą im nowe koszty. Aby pacjenci nie musieli czekać, resort zdrowia umożliwił, by cześć badań, które obecnie robili specjaliści, wykonywana była w przychodniach. Jak wyliczają lekarze np. za badania USG (które będą mogli robić od nowego roku) muszą zapłacić około 100 zł., za badanie żelaza 18 zł., spirometrię 45 zł.

Resort zdrowia do tej pory płacił za nie u specjalistów około 200 mln zł. Lekarzom pierwszego kontaktu chciał dać 1,1 mld zł. To i tak więcej niż początkowo - wcześniej resort proponował 800 mln zł.

Zdaniem Jacka Krajewskiego, przedstawiciela lekarzy zrzeszonych w Porozumieniu Zielongórskim, to nie wystarczy, bo badań będzie więcej niż u specjalistów. Lekarze chcieliby otrzymać dodatkowe środki, które by ich motywowały do pracy. - mówi Krajewski.

Jak przekonuje będą mieli więcej pacjentów, m.in. okulistycznych i dermatologicznych, którzy po zmianie przepisów bedą musieli najpierw otrzymać skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu, by przejść pod opiekę specjalisty. Do tej pory takie skierowania nie obowiązywały.

Resort zdrowia już się zabezpiecza i od nowego roku również szpitalne oddziały ratunkowe będą mogły przyjmować "zwykłych pacjentów". Szpitale otrzymają za to dodatkowe pieniądze.

Bartosz Arłukowicz przekonuje, że choć może być kłopot z podstawowa opieką, to do pakietu przystąpiło 100 Centrów Onkologicznych, 99 proc. specjalistów.

CZYTAJ TAKŻE: Arłukowicz zapowiada: Więcej pieniędzy dla lekarzy rodzinnych>>>


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj