Wskazówek mężczyzny podającego się za uzdrowiciela mieli słuchać rodzice zagłodzonej półrocznej Madzi z Brzeznej pod Nowym Sączem. Miał im zlecić głodówkę oraz zrezygnowanie z opieki medycznej lekarzy. - Mężczyzna nadal prowadzi swoją działalność i nie ma uprawnień lekarskich - twierdzi i w rozmowie z IAR Jerzy Friediger - wiceprezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Krakowie. 

- Zawsze przestrzegamy przed tego typu działalnością. Wiemy, że ten mężczyzna żądał od swoich podopiecznych przerwania leczenia. Nawet jeżeli ktoś wierzy w tego typu działalność, to prosimy aby nie przerywać leczenia u lekarzy - podkreślał wiceprezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Krakowie.

Rad Marka H. mieli słuchać rodzice przynajmniej kilkorga dzieci. Siedem lat temu „znachor” zalecił rodzicom pięcioletniego Przemka odstawienie lekarstw. Chłopczyk, który miał chore nerki oraz zapalenie płuc, zmarł. Sąd skazał matkę dziecka, znachora uniewinnił.

Joanna P. matka zagłodzonej Magdy, wczoraj ponownie składała zeznania w prokuraturze. Nie wiadomo, czy obciążyła w nich Marka H. Wczoraj sąd nie przyjął zażalenia rodziców Madzi na decyzję o tymczasowym areszcie. Joannie i Michałowi P. postawiono zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem oraz nieumyślnego spowodowania śmierci ich córki. Grozi im 10 lat więzienia. Na razie zostaną poddani obserwacji biegłych psychiatrów. Ich córka w chwili śmierci ważyła trzy kilogramy. Zmarła z wycieńczenia.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>