Kilka dni temu "Gazeta Wyborcza" donosiła, że przepracowany ordynator ginekologii ze szpitala we Włocławku spał, zamiast przeprowadzić cesarkę, która mogłaby uratować bliźniaki.

Reklama

Do czasu pracy lekarzy odniósł się w Radiu ZET minister zdrowia.

Godziny pracy lekarzy pozostawiają wiele do życzenia i ja mam wiele uwag do tej sprawy. Trudno zabronić lekarzom działalności gospodarczej - powiedział Bartosz Arłukowicz w Radiu ZET. Minister zdrowia nie podał jednak żadnych konkretnych rozwiązań, które pozwoliłyby ograniczyć liczbę godzin spędzanych przez lekarzy w pracy.

Czy ordynator ze szpitala publicznego powinien mieć zakaz pracy w innej placówce?

Oczywiście, tak powinno być -odpowiedział Arłukowicz. Jest tylko jedno ale...

Każdy człowiek ma prawo prowadzenia działalności gospodarczej. Lekarze zakładają działalność gospodarczą i świadczą usługi w systemie pozaetatowym. Przepisy bardzo wyraźnie mówią, że lekarz w ciągu tygodnia może pracować 37 godzin i 55 minut, a z dyżurami 48, chyba że podpisze tak zwaną klauzulę i wydłużamy ten czas do 78 godzin. Ale dotyczy to zatrudnienia etatowego - wyjaśniał minister zdrowia.

Wskazał m.in. na zjawisko, kiedy to duży publiczny szpital jest otoczonymi prywatnymi placówkami medycznymi.

Jak grzyby po deszczu powstają niewielkie, prywatne ośrodki, które tego samego pacjenta, często przy pomocy tych samych lekarzy, którzy pracują w szpitalu publicznym, zaopatrują leczniczo w wyjątkowo dobrze wycenionych procedurach. To jest zjawisko patologiczne, z tym zjawiskiem walczymy - stwierdził minister zdrowia.