Poinformowała o tym na konferencji prasowej prezes NFZ - Agnieszka Pachciarz. Mówiła, że oprócz oceny certyfikatów ISO i akredytacji ministerstwa zdrowia, które teraz będą miały większe znaczenie niż do tej pory, Fundusz będzie brał pod uwagę także to, jak szpital ma zorganizowaną walkę z zakażeniami. Nie będziemy pytali o minimum, które wynika z przepisów w tym zakresie, tylko będziemy oczekiwali większego zaangażowania - zaznaczyła.

Reklama

Wiceprezes NFZ Marcin Pakulski podkreślił, że zakażenia szpitalne i racjonalna antybiotykoterapia jest problemem znanym placówkom. Według niego, standardy są opracowane, tylko wymagają większego wysiłku od świadczeniodawców. - To jest ważny element i dobry moment, by wyróżnić - z pożytkiem dla pacjentów - placówki, które zapewniają największe bezpieczeństwo leczenia - powiedział.

Adam Sandauer - prezes Stowarzyszenia Primum Non Nocere mówił, że NFZ podejmuje słuszne działania. Podkreślił, że po raz pierwszy Fundusz wyznaczył taki cel, by walczyć z zakażeniami, które zazwyczaj wynikają z ludzkiego błędu. Dodał, że leczenie z tego rodzaju powikłaniami jest mniej skuteczne, długie i droższe.

NFZ korzysta z pomocy ekspertów i powołał zespół do spraw jakości.