Mamy złe wieści dla palaczy elektronicznych papierosów. Według najnowszych ustaleń francuskich naukowców z National Consumers' Institute palenie e-papierosów może być tak samo groźne dla zdrowia jak zaciąganie się tradycyjnymi papierosami.

Aby dojść do tych wniosków, uczeni wzięli pod lupę dziesięć różnych elektronicznych papierosów. Przebadali je pod kątem zawartości toksycznych substancji, jak i tego, jak bardzo trujące mogą być ich opary. Ich badanie nie pozostawia żadnych wątpliwości. Przynajmniej trzy testowane przez nich e-papierosy były tak samo rakotwórcze jak wyroby tytoniowe. 

Co ważne, na rozwój nowotworu narażeni są również bierni palacze. Dlatego autorzy badania apelują, by wprowadzić zakaz palenia elektronicznych papierosów w miejscach publicznych, tak jak jest w przypadku tradycyjnych papierosów. Podkreślają, że nie ma uzasadnienia dla tego, by producenci e-papierosów nazywali je produktami bezpieczniejszymi od wyrobów tytoniowych.

Jak wynika z badań, e-papierosy są równie rakotwórcze jak tradycyjne, a wielu przypadkach ich opary są bardziej toksyczne dla biernych palaczy.

Autorzy badania zwracają uwagę na jeszcze jedno niebezpieczeństwo wynikające z używania e-papierosów. Otóż stosowana w nich płynna nikotyna jest szczególnie niebezpieczna dla dzieci i może powodować nawet ich śmierć, jeśli tylko ją połkną.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>