Naukowcy przebadali tysiąc dzieci, z których jedna czwarta miała autyzm, reszta była zdrowa. Szczegółowo badano ilość antygenów, czyli zawartych w szczepionkach substancji, które wywołują reakcję układu odpornościowego.

Reklama

- Wyniki analizy nie pozostawiają wątpliwości. Liczba antygenów w szczepionkach dla dzieci do trzeciego roku życia nie ma związku z powstawaniem autyzmu - mówi autor badań, dr Frank DeStefano z Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób.

Wiele poprzednich badań także nie wykazało żadnej zależności. Naukowcy na razie nie wiedzą dokładnie, co wywołuje autyzm. Mówi się o czynnikach genetycznych lub środowiskowych, takich jak stan zdrowia matki w ciąży czy skażenie środowiska szkodliwe dla dziecka tuż po narodzinach.

Według najnowszych statystyk na zaburzenia autystyczne cierpi od jednego do dwóch procent rodzących się dziś dzieci.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>