O tym, że kolejki do lekarza, wpisane są w każdy system opieki zdrowotnej, Agnieszka Pachciarz mówiła w środowym programie "Polityka przy kawie" w TVP1. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdziła, że informacje o czasie oczekiwania na poradę specjalisty, są przesadzone. - mówiła, odpowiadając na pytanie dziennikarki, która prosiła o wskazówki dla pacjentów, którzy słyszą, że na wizytę mają czekać wiele miesięcy, a czasem i lat.
Pachciarz dodała, że pacjenci mogą zadzwonić do NFZ albo sprawdzić w internecie, czy w innym ośrodku kolejka nie jest krótsza.
Według niej, kolejki można by skrócić, gdyby nie postawa niektórych pacjentów, którzy zapisują się na wizyty w różnych ośrodkach, tworząc tym samym "sztuczny tłum". - stwierdziła szefowa Funduszu.
Zupełnie inaczej na tę sprawę patrzy Adam Sandauer. Przepytany przez "Super Express" Honorowy Przewodniczący Stowarzyszenia Pacjentów "Primum non nocere" stwierdził, że winnych trzeba szukać wśród lekarzy.
Sandauer zwraca uwagę, że wielu pacjentów, słysząc o czasie oczekiwania na wizytę liczonym w miesiącach czy latach, decyduje się na wydanie pieniędzy na poradę prywatną. - uważa.
Dodaje, że sytuacja jest tym trudniejsza, że placówkami służby zdrowia najczęściej kierują osoby, które z tejże służby zdrowia się wywodzą i do niej powrócą po wygaśnięciu kontraktów na stanowiskach kierowniczych. - wyjaśnia Sandauer.
- stwierdza.