Dziennik Gazeta Prawana logo

E-papieros szkodzi? Naukowcy nie mają wątpliwości...

7 sierpnia 2012, 06:48
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
elektroniczny papieros
E-papieros to wyrób tytoniowy czy produkt medyczny?/Shutterstock
Elektroniczne papierosy cieszą się coraz większą popularnością. Mają być zdrową alternatywą dla tradycyjnych papierosów. Ale czy aby na pewno są? Naukowcy zamiast "gdybać", postanowili to sprawdzić.

Naukowcy z Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu badają wpływ papierosa elektronicznego na zdrowie. Dotychczasowe wyniki badań, prowadzone w innych ośrodkach, nie są jednoznaczne i nie odpowiadają na wszystkie pytania - tłumaczą.

Badania od czerwca prowadzi zespół pod kierownictwem prof. Andrzeja Sobczaka - szefa Zakładu Szkodliwości Chemicznych i Toksykologii Genetycznej w sosnowieckim instytucie. W skład zespołu wchodzą specjaliści z zakresu chemii, medycyny, biologii i toksykologii. Pierwsze wyniki ich pracy mogą być znane we wrześniu.

Prof. Sobczak od wielu lat zajmuje się toksykologią dymu tytoniowego. Do zbadania e-papierosów skłoniła go rosnąca popularność tych urządzeń - stoiska z takimi produktami można spotkać niemal w każdym hipermarkecie. Widać je często na ekranach kin i w telewizji.

- zauważył prof. Sobczak.

E-papierosy to urządzenia najczęściej przypominające tradycyjne papierosy. Zamiast tytoniu zawierają specjalny płyn, którego jednym ze składników jest nikotyna. Płyn jest podgrzewany, a powstający w ten sposób aerozol trafia do płuc metodą inhalacji.

Naukowcy nie mają wątpliwości, że zwykłe papierosy są bardziej szkodliwe niż te elektroniczne. W tych ostatnich nie dochodzi do spalania i wydzielania w ten sposób szkodliwych substancji. Nie oznacza to, że nie mają żadnego wpływu na zdrowie.

Nie wiadomo np. jakie dawki nikotyny są z e-papierosów emitowane do płuc; nie wiadomo, czy ta zawartość nikotyny rozkłada się równomiernie. Wyniki dotychczasowych badań, prowadzonych w innych krajach, nie są jednoznaczne - tłumaczy prof. Sobczak.

Zawartość kartridża e-papierosa podgrzewa się do temperatury - według różnych danych - od 100 do 200 stopni Celsjusza, aby powstał aerozol. P - zaznaczył naukowiec.

Prof. Sobczak zwrócił uwagę, że w poszczególnych krajach różnie traktuje się papierosy elektroniczne. W większości z nich e-papieros zakwalifikowany został jako wyrób tytoniowy, a nie produkt medyczny, który może być pomocny w nikotynowej terapii zastępczej.

- podkreślił prof. Sobczak.

Najwcześniej, prawdopodobnie już we wrześniu, naukowcy z sosnowieckiego instytutu zbiorą dane na temat składu aerozolu emitowanego przez e-papierosy. Dłużej, do przyszłego roku, trzeba będzie poczekać na wyniki badań dotyczących cytotoksyczności i genotoksyczności.

Zakład Szkodliwości Chemicznych i Toksykologii Genetycznej zajmuje się rozpoznawaniem występowania i szkodliwością substancji chemicznych, głównie metali ciężkich i substancji organicznych w środowisku życia człowieka. Specjaliści wykonują eksperckie oceny potencjalnej obecności substancji chemicznych.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj