Dziennik.pl logo

Polska chce zwiększać produkcję leków w kraju. Nowe przepisy mają wzmocnić bezpieczeństwo lekowe

dzisiaj, 09:23
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Polska chce zwiększać produkcję leków w kraju. Nowe przepisy mają wzmocnić bezpieczeństwo lekowe
Polska chce zwiększać produkcję leków w kraju. Nowe przepisy mają wzmocnić bezpieczeństwo lekowe / Barbara Misiewicz-Jagielak, dyrektorka ds. public affairs, Zakłady Farmaceutyczne Polpharma/Materiały prasowe
27 października br. Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy refundacyjnej. Zawiera blisko 200 zmian, które mają m.in. wzmocnić bezpieczeństwo lekowe Polski, wesprzeć krajową produkcję farmaceutyczną i zapewnić pacjentom szybszy dostęp do potrzebnych terapii. Dziś tylko 24 proc. z 301 leków krytycznych produkowanych jest w kraju. Rozwiązaniem problemu w obliczu zmieniającej się sytuacji geopolitycznej może być m.in. większy udział local contentu.

W tej chwili geopolityka pokazuje, że zagrożeń i potencjalnych czarnych łabędzi jest coraz więcej. W obecnych czasach powinniśmy sobie jasno odpowiedzieć, gdzie stawiamy na wolny rynek i globalne relacje, a gdzie musimy dopilnować naszego podwórka, żebyśmy byli bezpieczni, nie ryzykowali przerwania łańcuchów dostaw i zależeli głównie od siebie – mówi agencji Newseria Anna Gołębicka, ekonomistka, strateżka z Centrum im. Adama Smitha. – Wiele krajów, takich jak Chiny, już bardzo sprytnie to robi, zresztą od wielu lat. Wiele krajów europejskich w tej chwili również na to stawia, więc przed Polską stoją ważne wyzwania związane z local contentem.

Polski rynek farmaceutyczny rośnie, ale produkcja w kraju wciąż jest za mała 

Polski rynek farmaceutyczny odnotowuje stały wzrost. Jest największym w Europie Środkowej i szóstym co do wielkości w Unii Europejskiej. Jego szacowana wartość w 2022 roku wyniosła 60 mld zł – wynika z raportu Polskiej Akademii Nauk (PAN). Jednocześnie, jak wskazuje analiza Banku Pekao SA, Polska nie wykorzystuje w pełni potencjału przemysłu farmaceutycznego, co znajduje odzwierciedlenie w jego ograniczonej roli zarówno w krajowej, jak i unijnej gospodarce, przy wysokim udziale kapitału zagranicznego w produkcji i sprzedaży. Stopień samowystarczalności, obrazujący relację wartości krajowej produkcji do wyrażonej w cenach fabrycznych wartości polskiego rynku wyrobów farmaceutycznych, wynosi ok. 1/3 i należy do najniższych w Europie.

Ostatnio nasiliły się zastrzeżenia, szczególnie ze strony zagranicznych koncernów farmaceutycznych, do zamiarów polskiego rządu dotyczących wspierania produkcji leków w naszym kraju, co według nich jest niezgodne z prawem Unii Europejskiej. Tymczasem firmy te korzystają ze wsparcia swoich rządów, a Polskę traktują jak olbrzymi rynek zbytu. Zwiększanie znaczenia polskich producentów leków postrzegają jako zagrożenie. Rząd wprowadza z sukcesem local content, cierpliwie czekamy na local content dla farmacji. Zwiększenie produkcji leków w Polsce przyniesie krajowi realne korzyści, bardziej uniezależnimy się od dostaw leków z zagranicy, co w sytuacjach kryzysowych ma szczególne znaczenie. Ale też wpływamy na polskie PKB i zatrudniamy tysiące pracowników. Dlatego też ingerencje zagranicznych koncernów, które nie chcą w Polsce produkować leków, uważam za niedopuszczalną – mówi Barbara Misiewicz-Jagielak, dyrektorka ds. public affairs w Polpharmie.

Uzależnienie od importu substancji czynnych z Chin i Indii 

Polska posiada znaczącą krajową bazę produkcyjną, ale nadal jest silnie uzależniona od importowanych substancji czynnych (API) i wielu gotowych leków – wynika z raportu Parlamentu Europejskiego „Zdrowie publiczne i przemysł farmaceutyczny w Polsce” dla misji SANT w Polsce w marcu br. Ten problem dotyczy zresztą nie tylko naszego kraju. Z raportu „Bezpieczeństwo lekowe Polski” przygotowanego dla Rady ds. Ochrony Zdrowia Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP wynika, że dziś Europa i USA produkują tylko ok. 20 proc. API, a większość pochodzi z Chin oraz Indii.

Życie i zdrowie ogromnej liczby chorych jest uzależnione od regularnego przyjmowania leków. Jeżeli sytuacja geopolityczna zakłóci nam dostawy leków z innych krajów, to sytuacja polskich pacjentów będzie tragiczna – podkreśla Barbara Misiewicz-Jagielak. – Ministerstwo Zdrowia opracowało plan na mogące się wydarzyć scenariusze, jednak nie każdemu się to podoba. Powiem wprost, kto chce uniemożliwić wejście w życie ustawy refundacyjnej i polityki lekowej, działa przeciwko budowaniu suwerenności lekowej Polski.

Krótsze łańcuchy dostaw leków. Lekcja z pandemii COVID-19

Na początku pandemii COVID-19 kraje na całym świecie wprowadziły lockdown, wstrzymując lub ograniczając transport wewnętrzny i międzynarodowy. Wpłynęło to zarówno na produkcję leków, jak i na ich dostawy i dystrybucję, prowadząc do zerwania globalnych łańcuchów handlowych. Jednocześnie wzrósł popyt na niektóre leki stosowane u pacjentów z COVID-19. Dotyczyło to m.in. środków znieczulających, antybiotyków i leków zwiotczających mięśnie, co również przyczyniło się do niedoborów – wskazuje Europejska Agencja Leków.

W październiku 2023 roku Komisja Europejska uruchomiła europejski dobrowolny mechanizm solidarności w zakresie leków. Umożliwia on państwom członkowskim zgłaszanie zapotrzebowania na dany lek innym państwom członkowskim, które mogą odpowiedzieć, wskazując leki dostępne do redystrybucji.

Jako Polska znajdujemy się w bardzo dobrym miejscu gospodarczo: jesteśmy w G20, nasze PKB ma godną podziwu dynamikę, bezrobocie jest na bezpiecznym poziomie, inflacja również, mimo tego, co się dzieje dookoła. To jest świetny czas na to, żeby inwestować, rozwijać różne gałęzie przemysłu, szczególnie te związane z bezpieczeństwem – uważa ekonomistka z Centrum im. Adama Smitha.

Warto inwestować w leki produkowane w Polsce, bo im krótszy łańcuch dostaw, tym większa szansa na to, że w sytuacjach kryzysów lub zagrożeń ten produkt dotrze do apteki i pacjenta. Ponadto fundusze wydane na leki wyprodukowane w Polsce działają progospodarczo. Ze 100 zł wydanych w refundacji na leki produkowane w Polsce 23 proc. wraca do budżetu państwa. Tylko inwestycje i produkcja w Polsce mają wpływ na polskie PKB – tłumaczy Barbara Misiewicz-Jagielak.

Nowelizacja ustawy refundacyjnej: tańsze leki z Polski i Krajowa Lista Leków Krytycznych

Szereg zmian w tym zakresie przewiduje projekt nowelizacji ustawy refundacyjnej, który rząd przyjął 27 października br. Zgodnie z jej założeniami pacjenci wybierający lek produkowany w Polsce będą mogli go kupić do 30 proc. taniej. Firmy farmaceutyczne mają otrzymać więcej zwolnień administracyjnych dla leków produkowanych w Polsce oraz zachęt do transferu technologii produkcji do kraju. Rząd zakłada, że wnioski dla leków produkowanych u nas będą procedowane w pierwszej kolejności spośród konkurencyjnych produktów. Zniesiony zostanie także obowiązek przedstawiania dowodów, że lek jest już dostępny w obrocie w momencie składania wniosku. Nowe przepisy, po przejściu ścieżki legislacyjnej, mają wejść w życie od 1 stycznia 2027 roku.

Zgodnie z projektem ustawy do porządku prawnego zostanie wprowadzona Krajowa Lista Leków Krytycznych wskazująca substancje czynne o szczególnym znaczeniu dla bezpieczeństwa lekowego państwa. Z danych przytoczonych przez EY wynika, że tylko 24 proc. ze wszystkich 301 leków krytycznych wymienionych na dotychczasowej liście jest produkowanych w Polsce. Jedynie 2 proc. jest w pełni produkowanych w krajowych zakładach z polskiego API, czyli substancji czynnej.

Bardzo ważne jest przygotowanie strategii przemysłowej. Farmacja jest przecież sektorem gospodarczym. Nie ma niestety w Ministerstwie Rozwoju ekspertów od tej gałęzi przemysłu. Jest to zaskakujące z tego względu, że jest to przemysł wysokich technologii, innowacyjny, wymagający stałych inwestycji. Większość krajów Unii Europejskiej korzysta z potencjału przemysłu farmaceutycznego, być może my też kiedyś się tego doczekamy. Sama tylko Polpharma zainwestowała w latach 2017–2025 4,65 mld zł i w ciągu następnych pięciu lat planuje zainwestować w opracowanie i produkcję nowych technologii lekowych 3,68 mld zł. Dzięki temu możemy produkować leki zgodnie z postępem w farmakoterapii. Gdyby znana była strategia wobec sektora i konsekwencja przy wspieraniu produkcji, skłonność do inwestowania znacznie by się zwiększyła – podkreśla dyrektorka ds. public affairs w Polpharmie.

Local content w branży farmaceutycznej i odporność łańcuchów dostaw były głównym tematem dyskusji na panelu „Geopolityka i bezpieczeństwo lekowe. Lista leków krytycznych”, który odbył się 27 października na Forum Rynku Zdrowia w Warszawie.

Źródło: Newseria

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Artykuł sponsorowany
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj